Różowe kule, to druga niespodzianka z pakietu róż testowych.
Podobnie, jak przypadku pozostałych róż ze wspomnianego tutaj pakietu testowego ze szkółki Sobieszek, nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej róży.
Posadziłam ją jesienią 2023r.
Rok 2023
Październik, sadzenie róży:
Rok 2024
Zimę '23/'24 zniosła bardzo dobrze. W kwietniu '24, pomimo wykańczających anomalii pogodowych wyglądała lepiej, niż wiele róż wokół.
Kwiecień:
Na początku czerwca pokazała swoje pierwsze kwiaty, zdradzając niespodziankę. Kwitła coraz bujniej przez kolejne tygodnie, ciągle produkując nowe, bezwonne kwiaty:
Końcówka czerwca, róża już zupełnie obsypana kwiatami. Zachwycający widok!
Na początku października róża ta zrzuciła liście, zostały tylko łyse pędy:
Podsumowując pierwszy sezon: róża dobrze zniosła zimę, ma niezły wigor. Odmiana o bardzo ciekawych kwiatach, które pomimo braku zapachu robią wrażenie swoją urodą. Jednakże po tego typu kwiatach przywodzących na myśl stare, historyczne róże, spodziewałabym się zapachu i to mocnego. Zaskoczyło mnie pozytywnie bardzo obfite kwitnienie już u malutkiej sadzonki. Jesienią dopadły ją plamy, zostawiając łyse pędy. Zdrowotność mogłaby być lepsza. Zobaczymy, jak sobie poradzi w kolejnym sezonie.
Rok 2025
Wszystkie cztery róże z otrzymanej serii testowych słabo poradziły sobie z anomalią pogodową. Zimy prawie nie było, za to wiosna była wyjątkowo mroźna, a przymrozki pojawiały się jeszcze w czerwcu.
Róża Pick Me odbiła w sezonie, ale krzaczek był malutki i raczej mizerny, zupełnie nieatrakcyjny. Kwiatów było niewiele. Cały czas czekałam na to, że róża się pozbiera i pięknie zaprezentuje się na zdjęciach, ale nic takiego nie nadeszło. Ostatecznie, nie zrobiłam jej zdjęć w tym sezonie.
Rok 2026
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)