2024-12-30

Róża Volek Syrolm, tajemnicza miniaturowa perełka w kolekcji.

Róża Volek Syrolm obsypuje się setkami kwiatów.

Hodowca - Szilveszter Győry (1934-2024).



Sadzonkę tej odmiany kupiłam jesienią 2023r. Zauroczyły mnie chmurki jej biało-żółtych, drobniutkich i uroczych kwiatów na zdjęciach w ofercie sprzedażowej. Nic więcej o niej nie wiedząc, zdecydowałam się zaryzykować i wzbogacić kolekcję róż o tę miniaturową perełkę. 


Rok 2024

Swoją pierwszą zimę '23/'24 róża spędziła okryta solidnym kopczykiem. Wydawało mi się, że takie maleństwo o cieniutkich pędach może być bardzo wrażliwe na mróz. Mój błąd, nie należy oceniać po wyglądzie ;) Widząc jej zielone i zdrowe pędy po zimie zakładam, że kopczyk w jej przypadku będzie zbędny. Już w marcu zaczęła wypuszczać młode pędy i liście. Ma niezły wigor. 

W czerwcu rozpoczęła swoje pierwsze kwitnienie. Na każdym pędzie wydała dziesiątki kwiatów, które otwierały się stopniowo, aby po kilku dniach pokryć cały krzew kwieciem. Zaskoczyło mnie, kiedy do róży przyciągnął mnie jej zapach, wyczuwalny na kilka metrów. Przyjemny, radosny i dosyć mocny. 

Jesienią kolor kwiatów zmienił się, nabierając różowych odcieni. We wrześniu dolna część krzewu była już bez liści, zostały gołe pędy z bukietami kwiatów i nielicznymi liśćmi na szczytach pędów.

Marzec:






Czerwiec, początek kwitnienia:





W innym obiektywie:





Koniec czerwca, chmury drobnych kwiatków:





Lipiec:



Koniec września:





Rok 2025

W tym roku kondycja róży i kwitnienie były bardzo słabe. Anomalie pogodowe dokuczały różom cały czas. Pogoda sprzyjała jedynie chwastom, które rosły w oczach i migiem zarosły ogród. Zdjęć nie robiłam, bo i wstyd pokazywać taki armagedon ;)


Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)