Róża pnąca Yosemite Falls w moim ogrodzie.
Climber. Hodowca: Theodor F. Verschuren (Holandia, 2004).
Zakwitła dopiero w sierpniu, wydając do jesieni zaledwie kilka małych kwiatków, co i tak uważam za sukces. Jeżeli okaże się wystarczająco odporna na polskie zimy, to za kilka lat spodziewam się różanego monstrum na moim żywopłocie. Tymczasem jestem zauroczona jej ażurową urodą, zarówno liści, jak i kolczastych pędów. Całość wydaje się taka filigranowa, zwiewna, leciutka. Cieszę się, że w końcu udało mi się zdobyć ten kolekcjonerski smaczek. Mam nadzieję, że niebawem stanie się popularna w ofertach polskich szkółek oraz w ogrodach pasjonatów.
Koniec sierpnia:
Rok 2025
W tym roku róża zaimponowała mi swoim wigorem. Wypuściła długi pęd, a im bliżej było do jesieni, tym więcej nowych pędów przybywało. Obawiam się, czy zdążę dla niej przygotować pergolę, bo ewidentnie muszę szykować solidną konstrukcję na kolejny rok. Numer z cienkim patykiem bambusowym dla takiego monstrum na dłuższą metę nie przejdzie. 😉
Kwiaty mają delikatny zapach, bardzo przyjemny, wyczuwalny z bliska, niemalże trzeba wsadzić nos w kwiaty.
Róża w tym sezonie była zdrowa, odporna na suszę.
Koniec czerwca:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)