Róża Vanguard zasługuje na większą popularność.
Hybr. Rugosa. Hodowca - Glendon A. Stevens 1932, USA.
Dziwię się, że tego typu róże nie są w ogóle dostępne w ofertach polskich szkółek. Kwiaty są w przepięknym kolorze i z mocnym zapachem, odporne na silne słońce, nie trzeba robić kopczyka, ma małe wymagania co do gleby, rośnie duża w formie krzewu, może nawet służyć za żywopłot. Liście ma zdrowe i bardzo ozdobne, więc zdobi nie tylko podczas kwitnienia. A mimo to przegrywa z delikatnymi współczesnymi odmianami. Dlaczego? 😶
Róża Vanguard dołączyła do mojej kolekcji jesienią 2023r. Zimę spędziła pod kopczykiem.
Rok 2024
Pod koniec marca przy odkrywaniu kopczyka okazało się, że końce pędów były wysuszone i zmarznięte. To czasem spotykane zjawisko u nowo posadzonych róż, nawet tych o całkowitej mrozoodporności, więc nie przejmuję się tym zbytnio. Tuż przy kopczyku pędy były zdrowe i zielone. Niektóre pędy zgniły, a na zdjęciach są widoczne jako czarne. To też się zdarza.
W pierwszym sezonie nie doczekałam się jej kwiatów. Na ten zaszczyt będę musiała poczekać do drugiego sezonu. Niech spokojnie buduje system korzeniowy i się wzmacnia.
Koniec marca:
Rok 2025
Pod koniec stycznia, po ekstremalnie łagodnej zimie, a raczej jej braku, róża już była chętna do wypuszczenia młodych pędów.
W lipcu wciąż nie było na niej kwiatów. Zrobiłam tylko zdjęcie liści.
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)