2024-12-30

Róża Vanguard ma piękne kwiaty i liście.

Róża Vanguard zasługuje na większą popularność.

Hybr. Rugosa. Hodowca - Glendon A. Stevens 1932, USA.



Z internetu: wysokość do 3m. Strefa mrozoodporności 4b, niepotrzebny kopczyk. Kwiaty w kolorze łososiowo-morelowym. Mocny zapach. Kwitnie tylko raz. Pochodzenie, opis ze strony HMF: seed: Rosa wichuraiana Crép. synonym × Rosa rugosa f. alba Rehder, pollen: Eldorado (hybrid tea, Howard & Smith, 1923).


Dziwię się, że tego typu róże nie są w ogóle dostępne w ofertach polskich szkółek. Kwiaty są w przepięknym kolorze i z mocnym zapachem, odporne na silne słońce, nie trzeba robić kopczyka, ma małe wymagania co do gleby, rośnie duża w formie krzewu, może nawet służyć za żywopłot. Liście ma zdrowe i bardzo ozdobne, więc zdobi nie tylko podczas kwitnienia. A mimo to przegrywa z delikatnymi współczesnymi odmianami. Dlaczego? 😶

Róża Vanguard dołączyła do mojej kolekcji jesienią 2023r. Zimę spędziła pod kopczykiem. 


Rok 2024

Pod koniec marca przy odkrywaniu kopczyka okazało się, że końce pędów były wysuszone i zmarznięte. To czasem spotykane zjawisko u nowo posadzonych róż, nawet tych o całkowitej mrozoodporności, więc nie przejmuję się tym zbytnio. Tuż przy kopczyku pędy były zdrowe i zielone. Niektóre pędy zgniły, a na zdjęciach są widoczne jako czarne. To też się zdarza. 

W pierwszym sezonie nie doczekałam się jej kwiatów. Na ten zaszczyt będę musiała poczekać do drugiego sezonu. Niech spokojnie buduje system korzeniowy i się wzmacnia. 

Koniec marca:






Rok 2025

Pod koniec stycznia, po ekstremalnie łagodnej zimie, a raczej jej braku, róża już była chętna do wypuszczenia młodych pędów.



W lipcu wciąż nie było na niej kwiatów. Zrobiłam tylko zdjęcie liści.




Rok 2026


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)