Różę o tej wdzięcznej nazwie - GA19 😉 otrzymałam jesienią 2023 r. w ramach pakietu róż testowych od jednej ze szkółek, która zajmuje się również tworzeniem nowych odmian.
Nie wiedziałam o tych różach nic a nic. Na stronie producenta (Sobieszek) nie było żadnej informacji. Zastanawiałam się, czy takie nowości o nieznanych cechach powinnam posadzić w osobnym miejscu, gdzie będę na nie chuchać i dmuchać, ale doszłam do wniosku, że żeby wynik testu był bardziej wiarygodny, to warto posadzić je wśród innych róż, w takich samych, trudnych u mnie, warunkach, bez specjalnej, nadzwyczajnej troski.
Wszystkie cztery róże zrobiły na mnie zaskakująco pozytywne wrażenie. Po pierwszym sezonie jestem nimi wręcz zachwycona. Zobaczmy, jak poradziła sobie GA19 w pierwszym roku w moim ogrodzie.
Rok 2023
Październik, sadzenie otrzymanej róży:
Rok 2024
Zimę '23/'24 spędziła pod kopczykiem, mrozy zniosła bardzo dobrze. Już w kwietniu róża ta wyróżniała się wigorem, rwąc się do życia, produkując silne, mocne pędy i liście. Dla porównania, wiele innych róż w tym samym czasie walczyło o przetrwanie po przedwiosennych anomaliach pogodowych sezonu '24.
Czerwiec, zaczyna się jej kwitnienie, a ja nareszcie zobaczę, co mi się trafiło :)
Kilka dni później róża GA19 rozkwitła już na całego i powtarzała kwitnienie raz po raz. Kwiaty okazały się być cudnej urody. Delikatny, pastelowy kolor, dobra odporność na palące słońce. Niestety, z braku czasu w tym roku nie robiłam notatek z zapachów róż. Nic straconego, jako że zwykle pierwszy sezon i tak albo nie daje w ogóle zapachu, albo jest on słaby i nie podobny do tego, który róża będzie produkować w kolejnych latach.
W październiku '24 róża ta nadal zachwycała siłą i zdrowiem, produkując solidne pędy. Pomimo kilku jesiennych plam na liściach nadal była pięknym krzewem. Dla porównania, koleżanki obok były już łyse, bez liści, co widać na zdjęciu poniżej:
Podsumowując pierwsze wrażenia: mocna róża o pięknych i dużych kwiatach. Wyróżnia się zdrowotnością i wigorem. Z niecierpliwością czekam, co pokaże w kolejnym sezonie :)
Rok 2025
W tym roku nie robiłam jej zdjęć. Pogoda nie sprzyjała różom, a także uniemożliwiała prace ogrodowe, za to idealnie podpasowała chwastom, które wykorzystały sytuację i błyskawicznie zarosły rozarium. Przez cały sezon róża była w słabej kondycji, rok był bardzo zimny, mokry, choć gleba nadal pozostawała skrajnie wysuszona.
Rok 2026
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)