Róża Roxburghii plena (Chestnut Rose), piękna cały rok.
Rok 2023
Sadzonka zamówiona w moim ulubionym sklepie internetowym dotarła do mnie w marcu. Posadziłam ją przy płocie, w sąsiedztwie innych dzikich róż, z nadzieją na piękny, różnorodny żywopłot za kilka lat.
Pierwszy raz zakwitła symbolicznym kwiatem pod koniec września. W ostatniej chwili udało mi się zauważyć już przekwitający kwiat.
Rok 2024
Pierwszą zimę spędziła pod kopczykiem. Po odkryciu kopczyka okazało się, że róża wygląda mizernie. Zeszłoroczne pędy w dużej części były przemarznięte, cieniutkie, słabe, jednak z wielu oczek wyrastały już nowe przyrosty. Miałam pewne obawy, czy róża przeżyje zbliżające się kwietniowe mrozy.
Dała radę i do czerwca ładnie się odbudowała. Kwiaty w tym sezonie pokazały się w drugiej połowie czerwca. Pierwszy kwiat był nieforemny, brzydki, ale następne były już prawidłowo ukształtowane, idealne. Róża kwitła nieprzerwanie do połowy sierpnia.
W październiku krzew wyglądał już imponująco, zagęścił się, zmężniał. Liście cały czas były idealnie zdrowe, bez plam.
Ta odmiana zdobi nie tylko kwiatami, ale również ma śliczne liście, nieliczne kolce, pędy, owoce. Wszystko w niej jest atrakcyjne i ciekawe, czaruje przez cały rok.
Koniec marca:
Druga połowa czerwca:
Lipiec:
Sierpień:
Październik:
Rok 2025
Zimny rok opóźnił kwitnienie. Róża pokazała pierwszy kwiat dopiero około połowy lipca. Ciekawie wyglądały jej pąki kwiatowe, jak młode, nierozwinięte kasztany.
Lipiec:
We wrześniu wciąż kwitła:
Rok 2026
Wiosenne przycinanie pędów zrobiłam pod koniec marca. Miałam nie lada problem z oceną, które pędy są żywe, a które martwe, ponieważ w przypadku tej odmiany to wcale nie jest takie oczywiste ;) Nawet zdrowe i żywe pędy wyglądają, jak suche patyki. Listków jeszcze ani widu, ani słychu.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)