Róża Duchesse de Rohan kwitnie do późnej jesieni.
Damask Perpetual, Portland. Hodowca - René Lévêque (Francja, przed 1846).
Z internetu: Historyczna róża portlandzka/damasceńska, dorasta do 100 cm wys. i 80 cm szer., mrozoodporność do -32°C, HMF podaje strefę 5a. Toleruje półcień, odporna na choroby. Nie przepada za wilgotną, deszczową pogodą. Kwiaty różowe, ok. 8 cm średnicy. Kwitnie raz w czerwcu, choć może powtórzyć pod koniec lata. Najlepiej przycinać ją po zakończonym kwitnieniu, a nie wiosną.
Odmiana polecana przez Szwedzkie Towarzystwo Miłośników Róż do sadzenia na północy Szwecji, jako odmiana szczególnie odporna na mrozy.
Listopad to doskonały czas na sadzenie róż. Zimą najlepiej się przyjmują, nawet te z donicy. W 2022r. kupiłam jedną sadzonkę tej niskiej odmiany róży damasceńskiej.
Rok 2023
Zimę '22/'23 (do -20°C) zniosła bardzo dobrze, pędy pozostały zielone, tylko czubeczki zarumienione. Kopczyk nie będzie jej potrzebny.
Kwiecień:
Złośliwy chochlik ukrył mi zdjęcia z tego sezonu, a z tego co pamiętam, róża zakwitła już w pierwszym roku. Przeskoczę zatem do kolejnego roku.
Rok 2024
Róża po zimie wygląda idealnie, już nawet puszcza młode liście.
Koniec marca:
Przyznam szczerze, że trochę o niej zapomniałam. Rosła sobie tak w trawie, bez pielenia, bez podlewania, spokojnie, cichutko, nikt jej nie przeszkadzał. Czasem tylko w biegu rzuciłam okiem na jej różowe kwiaty, obiecując sobie, że kiedyś przycupnę ją popodziwiać... I tak zleciał zabiegany sezon.
Nie mam zdjęć z tego sezonu, ale róża kwitła długo. Późnym latem przesadziłam ją na miejsce docelowe, gdzie będzie rosła w nóżkach róży
Russelliana, zasłaniając ją od dołu, a przynajmniej tak mi się wydaje... Obok nich rośnie jeszcze róża
Félicité Parmentier i
Duchesse de Montebello.
Plan był taki, że zgodnie z maksymalnymi rozmiarami podanymi w internecie dla tych odmian, zmieszczą się na rabacie, a tymczasem zaczynam mieć wątpliwości, widząc jednoroczny, ogromny przyrost róży Russelliana. Zapowiada się z niej niezły potwór, który sam zasłoni całą rabatę. Jeżeli mój plan się uda, będzie przepiękna różana rabata w różnych odcieniach różu i w różnych terminach kwitnienia, a jak nie, to w najgorszym razie czeka mnie przesadzanie. Czasami myślę, że mój blog powinien nosić nazwę: "To się przesadzi" ;)
Październik '24, Duchesse de Rohan nadal kwitnie, pomimo mocnych przymrozków:
Rok 2025
W tym roku nie doczekałam się jej kwiatów, a i sama roślina była osłabiona, mizerna, pędy kładły się po ziemi, odłamując od rośliny u nasady. Wiele róż nie dało rady zakwitnąć przez anomalię pogodową i przymrozki, a nawet mrozy jeszcze w czerwcu. Oby kolejny rok był bardziej łaskawy i normalny, bo to co się ostatnio wyprawia w pogodzie jest nieprawdopodobne! Najlepiej widać efekty właśnie po roślinach.
Rok 2026
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)