2025-01-19

Róża Bremer Stadtmusikanten o kwiatach, jak z baśni.

Róża Bremer Stadtmusikanten zaskoczyła mnie swoim wigorem już w pierwszym roku uprawy.

Hodowca - W. Kordes & Sons (Niemcy, 2000).


Z internetu: dorasta do 150 cm wys. i 80 cm szer. Mrozoodporność do -22°C, strefa 6b. Dobra zdrowotność, odmiana jest odporna na choroby, dobrze znosi upały. Kwiaty do 8 cm średnicy, w kolorze perłowo-różowym, przypominają kwiat kamelii. Zapach przyjemny, delikatny, łagodny. Kwitnie obficie i powtarza kwitnienie przez cały sezon. Płatki bywają wrażliwe na deszcz. Z HMF:
Inne nazwy: Belami (floribunda, Kordes, 2000), Elegant Fairy Tale, KO 91/3782-01, KORterschi, Pearl (floribunda, Kordes, 2000).


Moją sadzonkę kupiłam we wrześniu 2023r. Potrzebowałam wypełnić lukę na rabacie róż o pastelowych, bladoróżowych i kremowych kolorach i ona ze swoimi delikatnie różowymi, baśniowymi płatkami, nadawała się idealnie. W trakcie zimy bardzo zmarzły jej pędy nad kopczykiem. 

Rok 2024

Po odkryciu kopczyka zobaczyłam, że zeszłoroczne pędy przemarzły nawet pod kopczykiem, prawie do samej ziemi. Tylko przy samym miejscu okulizacji zostały resztki zielonego, zdrowego materiału,  z którego wyrastały młode pędy. A przed nami jeszcze kwietniowe mrozy. Bałam się, czy przeżyje, już prawie się z nią żegnałam. 

Stał się cud, róża jednak przetrwała ten ciężki okres. Do czerwca urosła na wysokość patyczka z nazwą odmiany, który ma kilkanaście centymetrów, z czego część jest wbita w podłoże. Po anomaliach tej zimy i przedwiośnia mnóstwo róż wyglądało podobnie, jak ona, maleństwo, które mimo wszystko dało radę zakwitnąć. Wygląda to komicznie, bo nieraz kwiat jest większy od samej rośliny.

Pierwszy kwiat był kremowo-żółty. Pojawił się w połowie czerwca:



Pod koniec września wyglądała już dorodnie i bujnie kwitła:






Kwiaty ma małe, ale prześliczne, w romantycznym stylu, jakby róża się rumieniła. Na żywo wyglądają zdecydowanie lepiej, niż na zdjęciach. Liście utrzymują się w dobrej kondycji do późnej jesieni. To jej pierwszy rok w moim ogrodzie i już oczarowała mnie swoim urokiem. Gdyby jeszcze zechciała dobrze znosić polskie zimy...

Rok 2025

W tym sezonie róża słabo zniosła anomalię pogodową zimy i wiosny. Późno do siebie doszła, ale na szczęście dała radę zakwitnąć. Na żywo jej kwiaty przyciągają uwagę swoją urodą, są wyjątkowo urocze. 

W tym roku nie zrobiłam jej zdjęć, ponieważ zupełnie zarosła perzem i chwastami. O ile pogoda nie sprzyjała bylinom, drzewom i krzewom, tak chwastom bardzo pasowały warunki, jakie panowały w tym sezonie. Chwasty rosły w oczach.


Rok 2026






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)