2025-01-16

Róża foetida bicolor ma silny, specyficzny zapach.

Róża foetida bicolor ma małe wymagania, nie potrzebuje specjalnej troski.


Z internetu: dorasta do 180-240 cm wys. i 120-600 cm szer., strefa 5, do -27°C lub 3a, różne informacje. Wcześnie zaczyna kwitnienie, nawet w połowie maja. Kwitnie raz w sezonie przez około 2-3 tygodnie. Kwiaty pojedyncze, pomarańczowo-czerwone, pojawiają się na pędach dwuletnich i starszych. Nie zawiązuje owoców. Zapach silny, specyficzny, nie każdemu może się podobać. Tworzy nieliczne odrosty korzeniowe. Lubi stanowiska przewiewne, słoneczne. Toleruje gorsze gleby i półcień. Nie wymaga corocznego cięcia i okrywania na zimę.

Jest sportem od róży foetida Herrm. Z HMF:
Pozostałe nazwy: Austrian Copper, Austrian Rose, Bicolor (hybrid foetida), Bicolor atropurpurea, Capucine (syn. for Rosa foetida var. bicolor), Capucine Bicolore, Capucine Briar, Capucine Rouge, Copper (hybrid foetida), Corn Poppy Rose, Cuivré (syn. Austrian Copper), Jaune Bicolor, Jaune bicolore, Rosa bicolor, R. eglanteria punicea, Rosa eglanteria var. punicea Lavallée, Rosa foetida var. bicolor Willmott, R. lutea bicolor, R. lutea punicea, Rosa lutea var. bicolor Sims synonym, Rosa lutea var. punicea W.D.J.Koch, Rosa sylvestris austriaca flore phoeniceo, Rose Comtesse, Rosier Eglantier var. couleur ponceau, Turkish rose.
Wprowadzona na rynek przez nieznane nazwisko przed rokiem 1590 jako 'R. foetida bicolor'.
Wprowadzona w Australii przez C. H. Halstead w 1899 jako 'Austrian Copper'.


Pierwszą sadzonkę kupiłam jesienią 2023r., zakopałam w dołowniku i zabezpieczyłam solidnym kopczykiem na czas zimy. W miejsce docelowe przesadziłam ją dopiero w czerwcu '24.

Rok 2024

Niestety, podczas wykopywania róży z dołownika okazało się, że wszystkie zeszłoroczne pędy miała czarne i martwe, zostały tylko świeże przyrosty, jak na zdjęciu poniżej. Róża resztkami sił jeszcze walczyła o przetrwanie. Jeszcze przez jakiś czas próbowałam ją uratować, ale ostatecznie roślina przegrała.
Z tego samego zamówienia straciłam jeszcze wiele innych sadzonek, prawie połowę zamówienia. Już przy odwijaniu ich z folii z paczki widać było biały nalot na pędach i przy miejscu okulizacji, coś jakby pleśń. Mój błąd, że w pośpiechu, pracując w ogrodzie w trudnych, zimowych warunkach, zmarznięta i przy latarce, zignorowałam ten objaw. Prawie połowa zamówionych roślin miała po zimie czarne, spleśniałe pędy. Straciłam w ten sposób takie cuda, jak: Cardinal Hume, moyesii 'Mandarinrose, Canary Bird, Speelwark, itd. Niestety, sprzedawca nie przyjmuje reklamacji w takiej sytuacji, tłumacząc to tym, że nie odpowiada za to, jak rośliny przetrwały zimę. Moja strata :(

Czerwiec '24:



Drugą sadzonkę dokupiłam już z innego źródła jesienią '24. Tym razem roślina dotarła zdrowa i bez białego nalotu.


Od razu posadziłam ją w miejsce docelowe, robiąc na zimę kopczyk. 


Rok 2025

Róża dość dobrze przetrwała swoją pierwszą zimę w moim ogrodzie, a także poradziła sobie z wiosenną anomalią pogodową. W tym sezonie nie zakwitła. Malutki krzaczek skrywał się w kocimiętkach, cichutko i pomalutku sobie rosnąc. 
Wrzesień:



Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)