2025-01-07

Róża Maigold, gęstokolczasta hybryda o kwiatach w miodowym kolorze.

Róża Maigold tworzy piękne, młode liście w kolorze czerwono-żółtym.

Climber, Hyb Spinosissima. Hodowca - Kordes, Niemcy 1953.


Z internetu: dorasta do 250-500 cm wys. i 240 cm szer. Mrozoodporność do -27°C. Kwitnie na pędach dwuletnich i starszych. Kwiaty duże, do 8-10 cm średnicy, podwójne, w kolorze żółto-złotym. Mocny zapach oleju lnianego lub jabłkowy. Powtarza kwitnienie do jesieni, choć już nie tak obficie. Średnio odporna na czarną plamistość.
Tetraploid. Rodzice: Poulsen's Pink × Frühlingstag. Inna nazwa: Rosa pimpinellifolia 'Maigold'. 


Wiosną 2023r. udało mi się zdobyć długo poszukiwaną odmianę Maigold. Kupiłam dwie sadzonki z różnych źródeł. Posadziłam je na żywopłot przy płocie w różnych miejscach. Dostały stanowisko bardzo trudne, ze słabą glebą, bez podlewania. Jedna z nich rośnie w miejscu wyjątkowo wietrznym, w przeciągu, szczególnie zimą, od wschodu. 

Rok 2024

Pod koniec marca sadzonka rosnąca w przeciągu wyglądała idealnie, żadnych strat mrozowych po zimie na pędach. Ta róża ma zdecydowanie wyższą odporność, niż podawana do -27°C. 






Druga sadzonka wyglądała równie doskonale. Koniec marca:





W czerwcu róża była chętna zakwitnąć, ale jak się okazuje, młode płatki i pyłek wyjątkowo smakowały temu oto szkodnikowi - Łanoch pobrzęcz (Oxythyrea funesta). Owad jeszcze do niedawna nie był w Polsce spotykany, ale wraz z ocieplaniem się klimatu jest co raz bardziej ekspansywny. 

Z kwiatu róży nic nie zostało. Niestety, tego chrząszcza mam w ogrodzie zdecydowanie za dużo. Wiele róż nie dało rady zakwitnąć przez jego liczną kolonię w mojej okolicy.


Młode, czerwowo-żółte liście Mailgold na początku czerwca są obłędne:


Dzięki temu, że przez kolejne dni pracowicie zbierałam szkodniki z kwiatów, udało mi się ocalić choć jeden kwiat, zatem przedstawiam debiut tej róży w moim ogrodzie. 

Końcówka czerwca:

Następnego dnia:



Rok 2025

Tej róży nigdzie się nie spieszy. Baaaardzo powoli zadomawia się w ogrodzie. Chciałabym już widzieć jej wielkie krzewy, a tymczasem mogłam co najwyżej podziwiać po kilka niewielkich pędów na każdej z nich. Ilekroć na nie spoglądałam, zastanawiałam się, ile lat potrzebują, żeby przyzwoicie ruszyć ze wzrostem. 


Rok 2026





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)