Róża sweginzowii 'Macrocarpa', doskonała róża obronna na żywopłot.
Rosa multibracteata, Rosa sweginzowii (‘Macrocarpa’).
Z internetu kilka danych: róża dzika, gatunek. Dorasta do 5 m wys. USDA do -34'C. HMF błędnie podaje strefę mrozoodporności 6b. Kwitnie tylko raz w sezonie, w czerwcu. Kwiaty do 5 cm średnicy.
Inna nazwa: Pracht-Hagebuttenrose. Odkryta przez oficera i podróżnika - Aleksander Iwanowicz Zvegintov (1869-1915) w Korei. Z innego źródła: R. sweginzowii ‘Macrocarpa’, raised in Germany, is possibly a hybrid. Inne: róża dzika, botaniczna, wyselekcjonowana odmiana w Sangerhausen przez Vogla.
Róża ma ciekawe liście przypominające liście robinii akacjowej. Owoce wyglądają, jak czerwone, podłużne lampiony. Pędy są bardzo obronne, bogato uzbrojone w mocne i ładne kolce. Kwiaty są pojedyncze, w kolorze różowym.
Miałam szczęście upolować tę odmianę w szkółce róż latem 2023r., jako sadzonka w donicy. W Polsce jest mało znana. Nie wiedzieć dlaczego tak wspaniałe, dzikie róże są tak trudnodostępne w sprzedaży.
Czerwiec '23:
Rok 2024
Róża ma bardzo dobrą odporność na mróz, zdecydowanie większą, niż podana 6b. Nie potrzebuje kopczyka na zimę.
W pierwszym sezonie ('24) wypuściła bardzo długie, mocno kolczaste pędy wijące się po sąsiednich roślinach we wszystkie strony. Wygląda na tym etapie mało fotogenicznie, nie robiłam jej zdjęć.
Prace ogrodowe w jej pobliżu są trudne, więc lepiej od razu zaplanować dla niej dużo wolnej przestrzeni i nie sadzić bylin zbyt blisko nasady róży. U mnie w pierwszym roku najdłuższy pęd ma około 2 metry, czyli w obie strony róża zajmuje co najmniej 3,5 metra. A to dopiero jej początki.
Rok 2025
Starsze pędy jednak wycięłam, nie wyglądały najlepiej po zimie. Zależy mi też na zagęszczeniu tej róży, więc trzeba ją zmotywować do wypuszczania nowych pędów. W tym sezonie zagęszczała tylko swoją podstawę, puszczając cienkie pędy na dole, niemal płożąco po ziemi. Przypomina mi to zachowanie róży
Gizelki, która także na początku zrobiła kulkę pomieszanych, wątłych pędów, a w kolejnym roku wystrzeliła w górę grubymi, mocnymi gałęziami. Tak, jakby potrzebowała sama sobie okryć nóżki. Czy w tym przypadku będzie podobnie? Poczekamy, zobaczymy.
Lipiec. Róża w towarzystwie ostróżeczki wysianej z nasion:
Kwiatów po dwóch latach wciąż jeszcze się nie doczekałam. Testuje moją cierpliwość.
Rok 2026
W tym roku przycinałam jej pędy (a właściwie tylko niektóre końcówki pędów w ramach odmłodzenia rośliny) w ostatnich dniach marca i podczas samodzielnej walki z tysiącami jej kolców naszła mnie jedna myśl - to jest jedna z najlepszych róż obronnych na żywopłot! Ona wcale nie musi być duża, żeby chronić ogród przed intruzami z zewnątrz. W zeszłym roku róża postarała się o liczne i długie na półtora metra pędy, bogato uzbrojone w solidne kolce, z których miałam problem, żeby się wyplątać podczas tegorocznego przycinania. Nie wyobrażam sobie przycinania jej, kiedy osiągnie te 3-5 metrów wysokości, no nie ma takiej opcji! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)