Róża Belkanto, jej mrozoodporność nadal jest zagadką.
Climber. Hodowca – Werner Noack (Niemcy, 2004).
Z internetu: pnąca, dorasta do 250 cm wys. i 100 cm szer. Na stronie sprzedawcy jest tylko informacja, że mrozoodporność bardzo dobra. Inny sprzedawca podaje, że mrozoodporność do -21,8°C (czyli słabo). Bardzo dobra odporność na choroby. Polecana do sadzenia przy ścianach, na kratach, przy pergolach. Dobrze się krzewi. Kwiaty ok. 10 cm średnicy, pełne, aksamitne, welwetowe, w kolorze czerwonym, bez zapachu lub zapach słaby. Powtarza kwitnienie do października.
Inna nawa: Noa92199. Wprowadzona na rynek przez Noack Rosen w 2004.
W sierpniu 2022r., po kilku miesiącach poszukiwań ciekawych odmian róż na żywopłot, zamówiłam sadzonkę róży Belkanto w balocie. Przesyłkę otrzymałam już we wrześniu. Bałam się, czy tak wcześnie wykopana róża się przyjmie, ale moje obawy okazały się niepotrzebne.
Kiedy ją kupowałam, nie było o niej prawie żadnych informacji w internecie, a sprzedawca na stronie sklepu zapewniał, że odmiana ma bardzo dobrą odporność na mróz (cokolwiek to znaczy). Brałam w ciemno, widząc tylko zdjęcie reklamowe jej kwiatów i krótki opis z najbardziej podstawowych informacji.
Rok 2023
Zimę '22/'23 róża spędziła pod kopczykiem. Temperatura spadła do ok. -20°C, pędy przemarzły od kopczyka w górę. Wygląda na to, że jest bardzo wrażliwa na mróz. W ciągu sezonu niewiele przyrosła, raczej trwała. Kwiat pojawił się pod koniec lipca:
W listopadzie '23 uznałam, że ta róża jednak nie sprawdzi się na żywopłot. Przesadziłam ją do ogrodu różanego, pomiędzy rabaty z innymi różami.
Rok 2024
Zima '23/'24 była jeszcze mroźniejsza, niż poprzednia, temperatura spadła nawet do -26°C. Paradoksalnie, tym razem roślina zniosła zimę bardzo dobrze. Pędy pozostały zdrowe. Bądź tu człowieku mądry...
Koniec marca:
W tym roku róża rozpoczęła kwitnienie o miesiąc wcześniej, bo już od połowy czerwca:
Ta welwetowa czerwień świetnie się prezentuje w towarzystwie powojnika Mrs. Cholmondeley:
Koniec czerwca, kwiaty są co raz piękniejsze:
Początek lipca:
Przełom lipca i sierpnia:
Rok 2025
Po nijakiej i zbyt ciepłej zimie oraz nadto zimnych miesiącach wiosennej anomalii z przymrozkami do połowy czerwca ta róża kiepsko sobie poradziła. Cały rok był wyjątkowo zimny. W tym sezonie robiła za zwykłą niską rabatówkę, która w ostatniej chwili dała radę zaliczyć pokaz kwitnienia, bo dopiero we wrześniu. Nie było zjawiskowego efektu wow, na który tak bardzo czekałam od zeszłego sezonu.
Wrzesień:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)