2025-01-19

Róża Beys ma duży wigor i świetną wytrzymałość na trudne warunki.

Róża Beys wygląda na delikatną, ale to twarda sztuka, świetnie sobie radzi z mrozem, upałem i suszą.

Hodowca – Szilveszter Györy (Słowacja, 2004).



Z internetu: dorasta do 60x60 cm, ale prowadzona jako pnąca, może dorosnąć nawet do 2 metrów. Mrozoodporność strefa 5a lub 4b. Zimuje bez okrywania. Kwiaty pojedyncze, małe karminowo-białe z jasnym środkiem, żółte pylniki. Kwitnie raz w sezonie, w czerwcu i lipcu, ale po głównym kwitnieniu mogą się jeszcze pokazywać pojedyncze kwiaty. Łagodny zapach. Z HMF: Rodzice: Ryttila × Unnamed Seedling.


Już po pierwszym roku uprawy dodaję tę odmianę do mojej grupy Ulubione. Jestem nią oczarowana. Róża ma ażurowy wygląd, sprawia wrażenie bardzo delikatnej. Jej krzew zdobią malutkie, wąskie listeczki i drobne kwiaty, którymi cała się obsypuje. Ma podwyższoną mrozoodporność i bardzo dobrą zdrowotność, a do tego jest niezwykle wytrzymała na upały i suszę. No i ten wigor! Wspaniale, że jest częścią mojego ogrodu!

Sadzonkę kupiłam jesienią 2023r. Zadołowałam na czas zimy w miejscu tymczasowym, aby wiosną kolejnego roku przesadzić ją na rabatę, w miejsce docelowe.

Rok 2024

Sadzonka już w dołowniku rozpoczęła swoje pierwsze kwitnienie. Rośliny musiały poczekać na przesadzanie aż do czerwca. Pogoda w tym roku była kompletnie zwariowana i przekreśliła wiele planów na prace w ogrodzie. Z wykopywaniem sadzonki z dołownika miałam podobny problem, co w przypadku róży Von Scharnhorst – rośliny zdążyły się bardzo rozrosnąć, a ich korzenie były ogromne! Co się nakopałam, to moje!

Połowa czerwca:

Olbrzym wykopany z dołownika, róża była zdecydowanie większa od łopaty!


Pierwsze kwiaty już przekwitają:


Sadzonka była zakopana dosyć głęboko, pędy pod kopczykiem całe pokryły się korzeniami. Kusiło mnie, żeby ją ciachnąć i rozmnożyć. Miałabym Beys na własnych korzeniach. Nie spodziewałam się, że ukorzenianie z pędów wypadnie tak łatwo.


Pod koniec sierpnia róża miała już dobrze ponad metr wysokości i sztywno pięła się pędami ku górze bez żadnej podpory.




Rok 2025

Róża zakwitła późno, bo dopiero w drugiej połowie czerwca. W tym sezonie obsypała się kwiatami, choć warunki do życia miała ekstremalnie trudne przez skrajną suszę, brak zimy i mrozy wiosną, a do tego zarosła perzem, zanim się obejrzałam. Mimo wszystko, doskonale sobie poradziła.



Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)