2025-01-17

Róża Crême ma zaskakująco duży wigor, rośnie jak szalona.

Róża Crême sprzedawana, jako róża wyhodowana przez Rudolfa Geschwinda (1829-1910) (Austro-Węgry (dawniej), przed 1894).
Uwaga! Róża obecnie oferowana na rynku i uprawiana w ogrodach nie jest różą Crème' od Geschwinda.


Z internetu: dorasta do 3-6 m wysokości. Bardzo odporna na mróz. Krzew pnący o dużym wigorze wzrostu, liście błyszczące. Kwiaty kremowo-białe, wzniesione ku górze, pojedyncze lub półpełne. Zakwita dopiero w lipcu i tylko raz w sezonie, choć może czasem powtórzyć kwitnienie. Zapach dosyć mocny, piżmowy. Nazwa: Róża Crême (Hybrid Canina) Geschwind 1895.


Jesienią 2023r. otrzymałam ze szkółki zamówioną sadzonkę tej róży. Posadziłam ją w centrum ogrodu jako soliter, który będzie rósł na pergoli. Nie spodziewałam się jednak, że róża będzie potrzebować pergoli już w pierwszym roku uprawy, taki ma wigor! Ale od początku.

Rok 2024

Zimę '23/'24 spędziła pod kopczykiem. Pędy przemarzły powyżej kopczyka, co mnie mocno zaskoczyło. Przecież miała być super odporna na mróz. 

Koniec marca:





Pod koniec czerwca już miała swój debiut w kwitnieniu. Zapach był bardzo przyjemny, łagodny, lekko słodki, delikatny, otulający, jak krem dla niemowląt. Tę cudowną woń czuć w promieniu kilku metrów.





Z tego małego krzaczka z czerwca do końca lata wyrosła na około dwa metry! Pędy są bardzo wiotkie, kładą się po ziemi, podpora jest jej niezbędna, żeby roślina mogła rosnąć w górę.


Rok 2025

Przez cały sezon nie mogłam się zdecydować, jak chciałabym prowadzić tę różę, czy po kracie, czy w pionie przy słupku albo łuku, czy jeszcze inaczej. Efekt jest taki, że rozpuściła swoje długaśne pędy na wszystkie strony i przybrała formę dzikiej róży. Tymczasowo oparłam jej pędy i owinęłam na metalowej podporze. Jesienią dla towarzystwa posadziłam obok różę Chevy Chase o czerwonych kwiatach. Obie razem do siebie dobrze pasują.

Zapach kwiatów również i w tym roku był cudowny, magnetyzujący, fascynujący, choć nieco bardziej delikatny, niż poprzednio. Chciałoby się nim otulać, jak mięciutkim, puszystym szalem.

Koniec czerwca:






Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)