2025-01-07

Róża Alchymist potrafi dorosnąć do 6 metrów długości.

Róża Alchymist, ta odmiana to istny demon wzrostu.

Hodowca - Reimer Kordes (1922-1997) (Niemcy, 1956).


Z internetu: pnąca, silnie rosnąca, dorasta do 6 m długości i ok. 2,5 m szerokości. Strefa 4b lub do -22°C. Kwiaty duże, pełne, mocno pachnące, w kolorze morelowym, pomarańczowym, z domieszką łososiowego i żółtego. Kwitnie w czerwcu i lipcu, nie powtarza kwitnienia. Pędy grube, kolczaste. Lubi łapać czarną plamistość, jest wrażliwa na suszę.

Rodzice: Golden Glow (climber, Brownell 1937) × hybrid of Rosa eglanteria L. synonym.
Pozostałe nazwy: Alchemist, Alchimiste, Alchymiste, The Alchymist.


Do mojego ogrodu zaprosiłam aż cztery sadzonki na żywopłot. Wszystkie rosną w wietrznym miejscu, na pełnym słońcu i w suchej, kiepskiej glebie, więc warunki mają bardzo trudne. Dwie z nich rosną zupełnie bez podlewania, ponieważ mam do nich za daleko. Pozostałe dwie sadzonki okazjonalnie są podlewane. 

Spróbuję to uporządkować:

(1) zakup 2022, wrzesień. Posadzona przy płocie od zachodu, oznaczona jako r48. Ta sadzonka dobrze zniosła zimę '22/'23 (-20°C). Z moich notatek: raczej tej odmiany nie trzeba okrywać na zimę.

(2) zakup 2022, wrzesień. Posadziłam ją przy płocie od wschodu, oznaczona jako r195. Po pierwszej zimie '22/'23 (-20°C), okazało się, że niektóre pędy zmarzły, ale na większości pędów są do wycięcia tylko same końcówki. Ta sadzonka od początku była słabsza, rośnie mniej entuzjastycznie, od pozostałych. Podejrzewam gorszą podkładkę.

(3) zakup 2022, listopad. Posadziłam ją w rogu ogrodu, w pobliżu żywopłotu z tui sąsiadki, ok. 2 m od płotu. Okazała się być dobrze odporna na mróz zimą '22/'23. Jeden pęd na końcu lekko zmarzł, reszta w dobrym stanie.

(4) zakup 2023, wrzesień. Rośnie około 3 metry od róży nr 3, metr od płotu i szpaleru tui u sąsiadki. W pierwszym sezonie po zimie nie urosła prawie nic. 

Dwie ostatnie róże mają najtrudniejsze warunki glebowe, ponieważ tuje wypijają każdą kroplę wody z ziemi. Wspomagam je podlewaniem raz na kilka tygodni.
Docelowo te dwie rośliny stworzą łuk nad rabatą bylinową, wspierając się po pergoli. Końce pędów róż spotkają się na środku łuku. 

Z moich krótkich, dwuletnich obserwacji na kilku sadzonkach Alchymist potwierdzam, że ta odmiana lubi więcej wody, pomimo, że bardzo dobrze wytrzymuje suszę. Odmiana potrzebuje więcej czasu na rozruch, przynajmniej jeden sezon, dopiero potem rusza ze wzrostem. Kwitnie na pędach z zeszłego roku.

Zobaczmy na zdjęciach, jak to wygląda.

Rok 2024

Róża nr 1 (zachodnia), tak prezentowała się na koniec marca '24:




Kupiona jako pierwsza, zakwitła jako pierwsza, a zarazem jako jedyna w tym sezonie. Na róży, która urosła do tego czasu na około 160 cm wysokości, kwiaty zaczęły się pokazywać pod koniec maja. Kwitnienie trwało ponad 1,5 miesiąca. Wielka szkoda, że tak krótko. Jak dla mnie, mogłaby kwitnąć przez cały rok! Zapach na razie był słaby, ale już i tak prześliczny.
Młode pędy i kolce róży mają czerwony kolor, wyglądają obłędnie.

Koniec maja:











Połowa czerwca:


Ta sama sadzonka w listopadzie '24:





Róża nr 2 (wschodnia) pod koniec marca '24 miała jeden pęd na ponad metr długości i ze dwa małe, mizerne pędy przy ziemi. Do jesieni przyrost był minimalny. Roślina w ciągu tych dwóch lat urosła bardzo mało.




Róża nr 3 pod koniec marca '24 miała trzy wątłe pędy na długość około pół metra. 



W czerwcu nareszcie zaczęła naprawdę uczciwie rosnąć:


Na początku lipca już przerosła płot:


Pod koniec lipca przerosła również tyczki bambusowe, które jeśli mnie pamięć nie myli, mają 2,2m długości:


W połowie sierpnia nadal intensywnie rosła...


Jesienią zmierzyłam ją dokładnie metrówką. Najdłuższy pęd miał dokładnie trzy metry długości! To jest niewiarygodne, taki przyrost w jeden sezon! We wrześniu końce pędów róży już zwisały na metr od ziemi, musiałam wymienić tyczki na bardziej solidne i dłuższe podpory drewniane. Przywiązałam do nich te długaśne pędy róży, ale następnego dnia róża je pokonała, przechyliła się znowu do ziemi, razem z podporami. Nie spodziewałam się, że będę potrzebować solidnej pergoli dla niej tak szybko! Myślałam, że wzrost do takiego rozmiaru zajmie jej z kilka lat. Co za wigor!


Róża nr 4 w tym sezonie buduje system korzeniowy, prawie nic nie przyrosła. Tak wyglądała pod koniec marca. Do końca sezonu urosła może na 25-30 cm.




Rok 2025

Wszystkie sadzonki Alchymist spędziły zimę bez kopczyka. Pomimo zimowo - wiosennej anomalii pogodowej krzewy wyglądały zdrowo, chętnie ruszyły do tworzenia długich pędów, a w drugiej połowie czerwca pojawiły się pierwsze kwiaty. 

Liście corocznie u tej odmiany są dosyć chorowite, chętnie łapią plamy, a krzew ogołaca się od dołu, więc warto podsadzić tę różę czymś innym w nóżki, jeżeli nie chcemy, żeby straszyła nagimi pędami. Róża dobrze radzi sobie z chorobami, ma dobrą odporność, natomiast estetycznie pozostawia wiele do życzenia.

Tak prezentowały się krzewy w tym roku:






Lipiec:





Sierpień:






Rok 2026

Ostatnia zima była długa, wyjątkowo mroźna i sucha. Pomimo niewielkiej ilości śniegu gleba pozostała w deficycie wody. W tak trudnych warunkach róże Alchymist rosnące na wschodzie oraz w rogu północnym miały sporo pędów przemarzniętych w mniejszym lub większym stopniu. Część pędów była do usunięcia, inne wymagały tylko kosmetycznego przycięcia. Wygląda to tak, jakby granica mrozoodporności Alchymist oscylowała przy strefie 5, potem róża zaczyna zachowywać się różnie.

Wszystkie moje róże tej odmiany są już dorosłe i zimują zupełnie bez kopczyków. 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)