Róża Alexander MacKenzie wspaniale znosi polskie zimy, nie wymaga opieki.
Hodowca – Dr. Felicitas Svejda (Kanada, przed 1985 lub w 1970).
Z internetu: Kanadyjska, krzaczasta, dorasta do 240 cm wys. i 200 cm szer., mrozoodporność strefa 3b do 4a lub "do -45°C". Całkowicie odporna na nasze zimy. Odporna na choroby. Mszyce i inne szkodniki nie przepadają za nią. Słońce może przypalać płatki. Kwiaty pełne, czerwone, malinowe, wpadające w róż. Powtarza kwitnienie. Pachnie delikatnie malinami i truskawkami.
Z HMF: Triploid. Rodzice: Queen Elizabeth (Hybrid Tea, Lammerts before 1951) × D15.
Inne nazwy: A. Mackenzie, Alex MacKenzie.
Wprowadzona na rynek w Kanadzie przez Agriculture Canada, Ottawa, Ontario (Central Experimental Farm) w 1985 jako 'Alexander MacKenzie'. Seria: Explorer Series Collection.
Posiadam dwie sadzonki kupione z różnych szkółek jako "goły korzeń". Jedna posadzona w październiku 2022r., a druga w kwietniu 2023r. Obie rosną koło siebie w takich samych warunkach.
Pierwsza sadzonka przetrwała zimę '22/'23 doskonale, bez strat, nawet końce pędów były niezmienione.
Rok 2023
Obie zaczęły kwitnąć dokładnie w tym samym czasie, bo w drugiej połowie czerwca. Kwiaty wydzielają bardzo przyjemny zapach, wyczuwalny z około 1,5 metra. Kolor płatków trudny do uchwycenia aparatem, skala barw przekracza możliwości aparatu. Kwitnienie ciągłe do początku jesieni. Liście i kwiaty cały czas zdrowe, roślina pełna wigoru, dobrze buduje krzew. Super mocna i zdrowa róża.
Koniec czerwca:
Rok 2024
Obie te róże po zimie '23/'24 są w doskonałej kondycji. Zdrowe aż po końce pędów, nawet tych cieniutkich. Fantastycznie!
Poniżej zdjęcia z końca marca '24:
W tym roku kwitnienie rozpoczęło się pod koniec maja:
Początek czerwca:
Druga połowa czerwca:
W listopadzie na krzewie były dekoracyjne, spore owoce:
Rok 2025
Po wyjątkowo łagodnej zimie poza drobnym przycięciem kosmetycznym nie musiałam nic przy nich robić. Natomiast wyjątkowo zimny początek roku z mocnymi przymrozkami jeszcze w połowie czerwca dał się odczuć i tej odmianie. Tym razem oba krzewy zakwitły dopiero w drugiej połowie czerwca, czyli bardzo późno. Pomimo tych trudnych warunków róże pozostały zdrowe, pędy ładnie zgrubiały i zdrewniały, a skrajna susza nie przeszkodziła im w bujnym kwitnieniu. Również i w tym roku nie podlewałam ich ani razu. Niestety, nie zwróciłam uwagi na to, jak długo pojawiały się kwiaty, ale trwało to co najmniej półtora miesiąca.
Czerwiec:
Lipiec:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)