2024-02-29

Róża Jude de Obscure, oryginalna nie tylko z wyglądu.

Róża Jude de Obscure, co sadzonka, to inny zapach. 

Hodowca - David C. H. Austin (1926-2018) (UK, 1989).


Z internetu: krzaczasta róża angielska, 120 cm wys. i 120 cm szer., strefa 5b, zimuje pod kopczykiem, róża o mocnym zapachu moreli i owoców oraz obfitym i długim kwitnieniu. Pochodzi od: Abraham Darby × Windrush. Seria: English Rose Collection. Inne nazwy: AUSjo, N22B89. 


Wygląda na to, że w moim ogrodzie są już trzy róże tej odmiany. Ze względu na brak stuprocentowej pewności, o trzeciej z nich prowadzę osobny wpis tutaj


Moja pierwsza sadzonka była posadzona wczesną wiosną 2023r. Muszę przyznać, że nie jest to mój typ róży, kwiaty w takiej formie są popularne, modne, ale mnie nie urzekają tak, jak klasyczne róże. Co więc zdecydowało o zakupie? Ciekawość. Wielka, niepohamowana ciekawość tego legendarnego, nieziemskiego zapachu, z którego słynie na skalę światową Jude de Obscure. Z wielką niecierpliwością czekałam na jej pierwszy kwiat i doczekałam się jeszcze w tym samym roku, pod koniec lipca. 

Czar prysł!... To zdecydowanie nie było to, na co liczyłam. Nie o takim zapachu czytałam te wszystkie zachwyty w internecie... Wąchaliśmy ją komisyjnie, bo aż nie mogłam uwierzyć, żeby było czuć coś takiego od róży... Czuliście kiedyś paloną gumę? Tak, dobrze widzicie... Tak właśnie specyficznie "pachniała" Jude de Obscure w moim ogrodzie podczas swojego pierwszego kwitnienia! Ale zrobiła wejście ;)

Na szczęście, po pewnym czasie jej przeszło. Z każdym kolejnym kwitnieniem zapach zmieniał się na plus, choć bywało różnie. W pewnej chwili był wręcz bardzo przyjemny, ostry, świeży, trochę jakby cytrusowy, głęboki, skomplikowany, trudny do opisania, bardzo nietypowy, wyjątkowy.

Jesienią '23 dokupiłam drugą sadzonkę z innego źródła. Doświadczenie mówi mi, że dwie róże tej samej odmiany mogą zachowywać się i pachnieć zupełnie różnie. I tak rzeczywiście było - druga róża pachnie inaczej, znacznie lepiej. Tak, jak ludzie mają róże zapachy.


Rok 2023

 A tymczasem, róża ta wzbogaca moje rozarium swoim oryginalnym wyglądem kwiatów.

Kwitnienie w pierwszym roku rozpoczęła w lipcu i zakończyła we wrześniu, wraz z nadejściem pierwszych poważniejszych przymrozków. 

Druga połowa lipca:







Koniec sierpnia:



Początek września:


Rok 2024

Po zimie '23/'24 obie sadzonki były w podobnej kondycji, przetrwały ten trudny okres bez większych strat, jest bardzo dobrze. Do przycięcia są końce niektórych pędów, część pędów przemarzła w połowie długości, ale przecież to są dopiero młodziutkie rośliny... W kolejnych latach zapewne będą silniejsze i lepiej zniosą zimy. Tak na wszelki wypadek zrobię im kopczyk jeszcze raz, a potem powinno obyć się bez takiego zabezpieczenia. No, chyba że przyjdzie zima stulecia ;)

Zdjęcia z początku kwietnia:






Druga połowa czerwca, sadzonki niewiele większe od trawy:








Początek sierpnia:



Koniec września, na liściach pojawiła się plamistość, róża zrzuciła liście, pędy od dołu krzewu zostały łyse:





Miesiąc później, na koniec października róże wciąż pięknie kwitły, nie zważając na lekkie mrozy:







Rok 2025

W tym roku obie róże wyglądały niezbyt interesująco. Anomalia pogodowa odbiła się im na zdrowiu. Kwiatów było niewiele, raczej symboliczne kilka sztuk dla podtrzymania honoru. Na zimę dostały lekki kopczyk ze starszego kompostu. 


Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)