2024-02-15

Róża Aicha, raj dla zapylaczy.

Róża Aïcha, Hyb. Spinosissima, Valdemar Petersen, Dania, 1966. 


Z internetu: krzaczasta, dorasta do 250 cm wys. i 200 cm szer. Mrozoodporność strefa USDA 5a, lub do -32°C. Nie trzeba okrywać na zimę. Rośnie szybko i silnie, nie wymaga specjalnej troski, odporna na gorszą glebę i suszę, ale nie lubi gleb podmokłych ani nadmiernie suchych. Polecana początkującym ogrodnikom. Świetnie się sprawdzi w ogrodzie w stylu naturalistycznym. Jesienią może łapać czarną plamistość. 
Kwiaty żółte, pojedyncze i podwójne, ok. 5-9 cm średnicy. Silny zapach. Zakwita jako jedna z pierwszych w sezonie. Kwitnie od maja i tylko raz w sezonie, choć może się zdarzyć powtórne pojawienie się kwiatów. Kwitnie na pędach dwuletnich i starszych. Nie zawiązuje owoców. Co kilka lat wskazane jest przeprowadzenie cięcia odmładzającego krzewy. 
Z HMF: rodzice: Souvenir de Jacques Verschuren × Guldtop. Hybrid Spinosissima. Pochodzi od róży gęstokolczastej (R. pimpinellifolia).


Kupiłam dwie sadzonki w marcu 2023r. i posadziłam w dwóch przeciwległych kątach ogrodu. W jednym sadzonka ma bardzo trudne warunki, suchą piaszczystą glebę, natomiast drugiej sadzonce poszczęściło się nieco bardziej, bo dostała stanowisko na okresowo wilgotnej ziemi, na glinie. Obie rosną tak samo zdrowo, ale zakwitła tylko jedna z nich, ta rosnąca na lepszej glebie. Kwiaty pojawiły się po trzech miesiącach od posadzenia, czyli w czerwcu. Kwitła przez cały miesiąc. Jak na pierwszy sezon uważam to za bardzo dobry wynik. Pierwsze kwiaty były mało urokliwe. Kolejne wyglądały już dużo lepiej i bardziej przypominały to, co powinny ;) Zresztą sami zobaczcie, jak to wyglądało:

Czerwiec '23:








Rok 2024

Obie sadzonki przetrwały zimę w stanie idealnym, nie trzeba nic przycinać. Pędy są zdrowe aż po same końce. Potwierdzam, że róża Aicha nie wymaga kopczykowania w naszym klimacie. Lubię takie bezproblemowe odmiany. 

Zdjęcia z początku kwietnia '24:







Kwitnienie rozpoczęło się w połowie czerwca i trwało przez kilka tygodni. Róża jest jeszcze bardzo młoda, kwitła dosyć skromnie, bez szaleństw. 







Rok 2025

Coraz bardziej podoba mi się ta odmiana, jej siła, wigor, odporność, no i oczywiście uroda zarówno kwiatów, jak i ogólnie krzewu. Świetnie sobie radzi z wszelkimi chorobami i szkodnikami, nic sobie z nich nie robiąc. 

W tym roku zakwitła na początku czerwca, powtarzając kwitnienie do późnego lata, prawie do września, przecząc tym samym opisom w internecie, jakoby miała kwitnąć tylko raz w sezonie. 

Na pierwsze kwitnienie tego roku zaspałam, zastałam już tylko pylniki kwiatowe. Początek czerwca:


W połowie czerwca róża była już w pełnej fazie kwitnienia:




Róża pomimo tego, że rośnie w suchym i wietrznym miejscu bez podlewania, to rośnie bardzo dobrze, ma duży wigor. Późnym latem wypuściła na tyle długie pędy, że przeszła nimi za płot na wiejską drogę, niemalże zahaczając o przejeżdżające samochody. Musiałam ją ujarzmić, przyginając pędy do płotu, a ona uparcie wychodziła nimi na zewnątrz, za ogrodzenie i tak się razem bawiłyśmy, kto bardziej uparty ;) 


Rok 2026

Po długiej i mroźnej zimie, pod koniec marca, przyszedł czas przycinania pędów róż w ogrodzie. Po dotarciu do róży Aicha na wschodnim rogu i ujrzeniu w jak doskonałym stanie przezimowała, nabrałam ochoty na dokupienie jeszcze kilku sadzonek tej odmiany i stworzenie długiego żywopłotu właśnie z niej. Róża miała dużo długich i gęstych pędów jeszcze z zeszłego roku, wszystkie w idealnym stanie po zimie, żadnych problemów z przemarzaniem. Prawie nie miałam co ciąć w jej przypadku. Skróciłam tylko zbyt długie pędy, które wiły się za płotem po ziemi, uginając już pod własnym ciężarem. Aicha zimuje bez kopczyka. 

Uważam, że ta odmiana powinna być powszechnie oferowana i reklamowana we wszelkich szkółkach różanych, a miasta powinny zainteresować się nią podczas planowania nasadzeń w zieleni miejskiej. Ta róża jest wspaniała pod każdym względem.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)