2024-02-24

Róża Blushing Babylon Eyes, mała róża, wielki efekt.

Róża Blushing Babylon Eyes ma jedne z najciekawszych kwiatów w całej serii.

Hybrid Hulthemia persica. Hodowca: Interplant Roses B.V., Holandia 2012. 


Z internetu: krzew kompaktowy, wysokości 50-100 cm i podobnej szerokości. Mrozoodporność strefa 6b. Kwiaty pojedyncze, wielokolorowe (czerwony, żółty, pomarańczowy, różowy), 3-5 cm średnicy. Bardzo dobra odporność na choroby, suszę, wymaga mało opieki. Inne nazwy: Intereybabulb. Grupa: Babylon Eyes Roses.


Blushing Babylon Eyes to bardzo ciekawa odmiana, zdrowa, atrakcyjna, przyciąga wzrok z daleka, kusi, żeby podejść bliżej i zachwycić się nią na dłużej. 

Posadzona na początku kwietnia 2023r., zakwitła dopiero we wrześniu, długo zbierała siły. Krzewinka na razie malutka, bo osiągnęła może ze 25-30 cm wysokości, ale bardzo odporna na suszę i upały. 

Poświęciłam tej serii róż wspólny kawałek rozarium i zapowiada się ciekawy efekt za kilka lat, jak już te róże nabiorą rozpędu. Każda z nich charakteryzuje się typowym "oczkiem" w zabarwieniu płatków, a każda kombinacja barw jest inna. Jest jeszcze coś, czego nie zobaczycie na zdjęciach, a trzeba o tym wspomnieć - wspaniały zapach róż z tej serii! Cudo!

Po lewej Blushing z gołym korzeniem:







Rok 2024

Pierwsza zima za nami ('23/'24 ze spadkiem temp. do -26°C), wszystkie pędy przemarzły do poziomu kopczyka, podobnie jak i w całej serii Babylon Eyes. W naszym klimacie kopczyk dla niej jest obowiązkowy. 

Mam nadzieję, że nie pospieszyłam się za bardzo z odkrywaniem kopczyków w tym roku. Po upalnym tygodniu prognozy zapowiadają powrót przymrozków, a róże mają odkryte młode i soczyste pędy, które mogą źle zareagować na mrozy sięgające do kilku stopni poniżej zera.

Zdjęcia z początku kwietnia:



No i niestety, przyszedł mróz (do -10°C) i zrobił swoje. Z całego rozarium straciłam około 20 róż, może więcej. Około siedem róż z kolekcji Babylon Eyes Roses nie przetrwało tej anomalii pogodowej – zbyt długie tygodnie ciepła, a nawet upałów między lutym i połową kwietnia, a na koniec kwietnia mróz. To musiało się tak skończyć... 

Blushing Babylon Eyes przeżyła, ale straciła prawie wszystkie pędy z tych młodych przyrostów. Został jej jeden, na którym w drugiej połowie czerwca pokazały się kwiaty:

Roślina powoli dochodzi do siebie, rośnie, ale nie ułatwiają jej tego rekordowe upały i wyczerpująca susza. 

Koniec lipca:



To był ekstremalnie trudny rok. Oby sytuacja się nie powtórzyła...


Rok 2025



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)