Róża Crimson Siluetta potrzebuje podpory, jej pędy są wiotkie bardzo długie.
(KORsilu06), W. Kordes & Sons, Niemcy, przed 2019.
Kilka słów z internetu: pnąca, miniaturowa, dorasta do 200 cm wys. i 90 cm szer., bardzo odporna na choroby, mrozoodporność do -22°C, dobra odporność na mróz, ale lepiej okryć na zimę. Kwiaty pełne, bardzo małe, do 2-4 cm średnicy, karminowe, szkarłatne, ciemno czerwone, zapach delikatny lub wcale, powtarza kwitnienie przez cały sezon. Nadaje się do donic. Synonim: KORsilu06. Z HMF: Wprowadzona na rynek w Niemczech przez W. Kordes' Söhne (Retail) w 2019 jako 'Crimson Siluetta'. Wprowadzona na rynek w Australii przez Treloar Roses w 2023 jako 'Crimson Siluetta'.
Róża posadzona w październiku 2022r. Zimą '22/'23 bardzo dobrze zniosła mrozy, prawie bez reakcji na mróz i wysuszające wiatry.
Rok 2023
Ta róża zachwyca mnie swoją siłą wzrostu, wyjątkowo ładnymi, błyszczącymi listkami. Pierwsze karminowe kwiaty pojawiły się w lipcu. Zapach wyczuwalny minimalnie albo prawie wcale. Czasem czuć coś owocowego, ale tylko po wsadzeniu nosa w kwiat. Rozmiar kwiatów mały, wręcz miniaturowy, trudno je pokazać na zdjęciach.
W listopadzie przyszły mrozy i śniegi, ale to nie przeszkadzało jej w utrzymaniu kwiatów na pędach nawet w grudniu :o
Początek lipca:
Rok 2024
Wygląda na to, że kopczyk w przypadku tej odmiany można sobie darować. Druga zima za nami ('23/'24) i ponownie róża jakby nie zauważyła mrozów, a te były niemałe, bo do -26°C. Takie róże lubię najbardziej! Mam chrapkę na więcej odmian z tej serii...
Zdjęcia z końca marca:
Róża doskonale poradziła sobie z przedwiosenną anomalią pogodową, która zabiła wiele innych róż w ogrodzie.
Kwitnienie rozpoczęło się na samym początku czerwca '24:
Połowa czerwca:
Pod koniec czerwca:
Później już nie robiłam zdjęć jej kwiatów, ale kwitła bardzo długo.
Do listopada urosła bardzo wysoko, przerastając tymczasowe podpory. Tym samym dała mi do zrozumienia, że już najwyższa pora szykować dla niej pergolę z prawdziwego zdarzenia. Nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko. Nie zauważyłam, kiedy minęły dwa lata od posadzenia jej w moim ogrodzie.
W listopadzie '24 wyglądała bajecznie w jesiennych kolorach i szronie:
Jestem z niej bardzo zadowolona, radzi sobie doskonale na tym wietrznym, suchym stanowisku, w słabej glebie, zarośnięta chwastami, bez podlewania. W tym roku nie dostała ani grama nawozu, a mimo to bujnie kwitnie i wspaniale rośnie. Tak trzymać!
Dodaję ją do mojej grupy Ulubione.
Rok 2025
Zanim pokażę zdjęcia z tego roku muszę jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że ta róża rośnie w bardzo słabej i ubogiej glebie, zupełnie bez podlewania i nawożenia. W takich warunkach jej wielki wigor robi jeszcze większe wrażenie.
Nie planowałam robić zdjęć róży tego dnia, ale akurat przechodząc obok zauważyłam, że wokół niej zrobiło się gęsto i zielono, więc podeszłam sprawdzić, jakimi chwastami tak zarosła. Zamiast chwastów doliczyłam się aż 19 nowych pędów! To jest dopiero wynik, uwielbiam ją!
Koniec czerwca:
Początek lipca:
Koniec lipca:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)