2024-02-27

Róża Goldelse kwitnie bez przerw.

Róża Goldelse, choć ciężko znosi zimy, to bez niej nie wyobrażam sobie ogrodu.

Hodowca - Hans Jürgen Evers (1940-2007) (Niemcy, 1999).


Podstawowe informacje z internetu: róża rabatowa wielokwiatowa niska, 60 cm wys. i 40 cm szer., odporność na mróz do -22°C, strefa 6b. Kwiaty żółto-pomarańczowe, miodowe. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Zapach umiarkowany, owocowy. 
Z HMF, pozostałe nazwy:  Barley Gold, Bowled Over, Gold 'n' Fancy, Golden Fancy, Mulbry Rose, TANdolgnil. Wprowadzona na rynek w Niemczech przez Rosen-Tantau/Tantau Roses w 1999 jako 'Goldelse'.


Kolejna wspaniała róża wybitnego autora - Hans Jürgen Evers.

Moja sadzonka była kupiona wysyłkowo w maju '22, jako róża w donicy. Posadzona w miejscu tymczasowym, w trudnych warunkach, fantastycznie poradziła sobie z wyjątkowo upalnym latem, skwarem i suszą. Kwitła wtedy na intensywnie pomarańczowy kolor.

Goldelse jest niesamowita, buduje maleńki krzew, wręcz miniaturowy, ledwie to to wystaje z ziemi, ale jednocześnie produkuje bukiet z dość dużych kwiatów, kwitnąc praktycznie bez przerwy aż do jesieni. 

W miejsce docelowe przesadziłam ją dopiero jesienią '23. Do tego czasu szalała w tych trudnych warunkach, bez nawozu i praktycznie bez wody... Uwielbiam ją za wygląd i za siłę! Twarda z niej sztuka i jaka piękna ;)

Rok 2022



Czerwiec:



Rok 2023

Zimę '22/'23 (do -26°C) spędziła bez kopczyka, zmarzła dosyć mocno, pędy częściowo czarne, wrażliwa na mróz, lepiej robić kopczyk. Temperatura około -22°C wydaje się być dla niej bliska granicy wytrzymałości. Tylko przy gruncie ocalały zielone części pędów. Cięłam bardzo nisko przy ziemi, na jakieś 5-7 cm. 

Kwiecień 2023:



Lipiec 2023:







Sierpień 2023, kwiaty robią się już nieco ciemniejsze, kolor bardziej nasycony:


Wrzesień 2023 i pierwsze mocne przymrozki:




Pan modliszka ma parcie na szkło ;)







Rok 2024

I bądź tu człowieku mądry... Jak w zeszłym roku nie zrobiłam jej kopczyka na zimę, to pędy zmarzły tak, że musiałam ją mocno przyciąć na kilka centymetrów przy ziemi, ale przynajmniej były częściowo zielone. A jak na tę zimę ('23/'24, do -26°C) zrobiłam jej kopczyk, to tak zmarzła, że nic z zeszłorocznych pędów nie zostało, wszystkie pędy z poprzedniego roku muszę wyciąć, zostawiając same nowe przyrosty, które pojawiły się teraz, na przedwiośniu '24. 

Poniżej zdjęcia z początku kwietnia:



A potem na koniec kwietnia przyszedł mróz (ok.-10°C) i zebrał żniwo. Róża straciła swoje młode przyrosty z początku kwietnia. Na szczęście ma ogromny wigor i szybko się odbudowała. 

Nie mogłam uwierzyć, kiedy w połowie czerwca na tym "dorodnym" krzewie, wielkości może z 14 centymetrów pojawiły się pierwsze, nieproporcjonalnie duże kwiaty. 



Początek września:



Koniec września:


Mam do tej róży olbrzymi szacunek. Przeszła wiele trudności, a mimo wszystko przetrwała i dała radę wydać kwiaty. 


Rok 2025

W tym roku ponownie mieliśmy mocną anomalię pogodową, rośliny w ogrodzie zupełnie się pogubiły. Zimy prawie nie było, za to mróz i przymrozki pojawiały się nawet do połowy czerwca. Cały rok był zimny i niesprzyjający roślinom. Jedynie chwasty i trawy były zachwycone częstym deszczem i chłodem, rosły jak szalone.

Róża Goldelse takich warunków nie lubi. Ona KOCHA słońce i ciepło. Zakwitła bardzo późno, kiedy już straciłam wszelkie nadzieje, że w tym roku pokaże swoje kwiaty. Maleńki krzew wielkości może ze 20-25 centymetrów we wrześniu rozkwitł i róża ponownie oczarowała swoją urodą.




Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)