Róża Goldelse, choć ciężko znosi zimy, to bez niej nie wyobrażam sobie ogrodu.
Hodowca - Hans Jürgen Evers (1940-2007) (Niemcy, 1999).
Podstawowe informacje z internetu: róża rabatowa wielokwiatowa niska, 60 cm wys. i 40 cm szer., odporność na mróz do -22°C, strefa 6b. Kwiaty żółto-pomarańczowe, miodowe. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Zapach umiarkowany, owocowy.
Z HMF, pozostałe nazwy: Barley Gold, Bowled Over, Gold 'n' Fancy, Golden Fancy, Mulbry Rose, TANdolgnil. Wprowadzona na rynek w Niemczech przez Rosen-Tantau/Tantau Roses w 1999 jako 'Goldelse'.
Kolejna wspaniała róża wybitnego autora - Hans Jürgen Evers.
Moja sadzonka była kupiona wysyłkowo w maju '22, jako róża w donicy. Posadzona w miejscu tymczasowym, w trudnych warunkach, fantastycznie poradziła sobie z wyjątkowo upalnym latem, skwarem i suszą. Kwitła wtedy na intensywnie pomarańczowy kolor.
Goldelse jest niesamowita, buduje maleńki krzew, wręcz miniaturowy, ledwie to to wystaje z ziemi, ale jednocześnie produkuje bukiet z dość dużych kwiatów, kwitnąc praktycznie bez przerwy aż do jesieni.
W miejsce docelowe przesadziłam ją dopiero jesienią '23. Do tego czasu szalała w tych trudnych warunkach, bez nawozu i praktycznie bez wody... Uwielbiam ją za wygląd i za siłę! Twarda z niej sztuka i jaka piękna ;)
Rok 2022
Rok 2023
Zimę '22/'23 (do -26°C) spędziła bez kopczyka, zmarzła dosyć mocno, pędy częściowo czarne, wrażliwa na mróz, lepiej robić kopczyk. Temperatura około -22°C wydaje się być dla niej bliska granicy wytrzymałości. Tylko przy gruncie ocalały zielone części pędów. Cięłam bardzo nisko przy ziemi, na jakieś 5-7 cm.
Kwiecień 2023:
Rok 2024
I bądź tu człowieku mądry... Jak w zeszłym roku nie zrobiłam jej kopczyka na zimę, to pędy zmarzły tak, że musiałam ją mocno przyciąć na kilka centymetrów przy ziemi, ale przynajmniej były częściowo zielone. A jak na tę zimę ('23/'24, do -26°C) zrobiłam jej kopczyk, to tak zmarzła, że nic z zeszłorocznych pędów nie zostało, wszystkie pędy z poprzedniego roku muszę wyciąć, zostawiając same nowe przyrosty, które pojawiły się teraz, na przedwiośniu '24.
Poniżej zdjęcia z początku kwietnia:
A potem na koniec kwietnia przyszedł mróz (ok.-10°C) i zebrał żniwo. Róża straciła swoje młode przyrosty z początku kwietnia. Na szczęście ma ogromny wigor i szybko się odbudowała.
Nie mogłam uwierzyć, kiedy w połowie czerwca na tym "dorodnym" krzewie, wielkości może z 14 centymetrów pojawiły się pierwsze, nieproporcjonalnie duże kwiaty.
Koniec września:
Mam do tej róży olbrzymi szacunek. Przeszła wiele trudności, a mimo wszystko przetrwała i dała radę wydać kwiaty.
Rok 2025
W tym roku ponownie mieliśmy mocną anomalię pogodową, rośliny w ogrodzie zupełnie się pogubiły. Zimy prawie nie było, za to mróz i przymrozki pojawiały się nawet do połowy czerwca. Cały rok był zimny i niesprzyjający roślinom. Jedynie chwasty i trawy były zachwycone częstym deszczem i chłodem, rosły jak szalone.
Róża Goldelse takich warunków nie lubi. Ona KOCHA słońce i ciepło. Zakwitła bardzo późno, kiedy już straciłam wszelkie nadzieje, że w tym roku pokaże swoje kwiaty. Maleńki krzew wielkości może ze 20-25 centymetrów we wrześniu rozkwitł i róża ponownie oczarowała swoją urodą.
Rok 2026
.jpg)

.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)