2024-02-29

Róża Jazz przeszła moje oczekiwania.

Róża Jazz kwitnie przez cały sezon bez zadyszki.



W internecie jest tak duże zamieszanie w związku z tą odmianą, że nie odważę się ustalenia czegokolwiek więcej na temat mojej sadzonki. Wiem jedynie, że teoretycznie dorasta do 70 cm wys. i podobno jest mrozoodporna do -27°C. 

Kupiłam ją "bez rodowodu" w listopadzie 2022r. poprzez znany portal OLX. W tym okresie testowałam jakość u różnych sprzedawców, nie tylko tych najbardziej popularnych polskich szkółek i w tym przypadku się nie zawiodłam. Róża ta rośnie u mnie wyśmienicie, jest bardzo zdrowa, kwitnie na bogato, sama się oczyszcza. Przekroczyła deklarowaną maksymalną wysokość już w pierwszym sezonie po posadzeniu. Kwitła bujnie od lipca do października, powtrzymał ją dopiero atak zimy. 

Dla mnie ta róża jest totalnym zaskoczeniem. Na zdjęciach reklamowych w internecie wygląda ciekawie, owszem, ale to, co ta róża pokazała na żywo, przeszło wszelkie moje oczekiwania. No i te kolory: miedziany, pastelowy pomarańczowy, czerwony, żółty, morelowy, mieszanka ciepłych barw, bardzo pozytywna.

Drugą sadzonkę tej odmiany mam przez błąd szkółki. Taaak, to kolejna pomyłka... Ta Jazz miała być różą Jasmina. Nieświadoma jeszcze niczego posadziłam ją przy płocie, żeby służyła za piękny, wysoki żywopłot. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pierwsze kwiaty, które pojawiły się już w czerwcu, okazały się być żółte, a do tego, jak to w przypadku pierwszego "zwiadowcy" bywa, kwiat był na tyle zdeformowany, że trudno było ocenić, co to w ogóle jest ;) Niestety, w ramach reklamacji dostałam od sprzedawcy jedynie zwrot środków. Wolałabym raczej dostać sadzonkę, którą zamówiłam. 


Na zdjęciu poniżej pierwsze kwiaty ("zwiadowcy") róży Jazz. No po prostu urocze, przyznajcie :D ;)


Już w czerwcu tak się rozrosła:



Tutaj już było pewne, że mamy do czynienia z pomyłką i z żywopłotu nici:














We wrześniu przybrała już bardziej intensywne i czerwone barwy jesieni:














Rok 2024

Obie rośliny przezimowały u mnie z kopczykiem w nóżkach i w obu przypadkach stwierdzam, że odmiana Jazz ma podwyższoną odporność na mróz, a kopczyk jest zbędny. Pędy po zimie '23/'24 są zdrowe, jedynie gdzieniegdzie potrzebne będzie cięcie kosmetyczne. 

Zdjęcia z końca marca:








Kwitnienie w tym sezonie rozpoczęło się na samym początku czerwca:



















Połowa czerwca:





Początek lipca:



I tak sobie kwitła radośnie, aż do jesieni, a ja nie mogłam się na nią napatrzeć. 

W tym miejscu ogrodu sadzonka rośnie w słabej i suchej glebie, całkowicie bez podlewania. Jestem dla niej pełna podziwu. Radzi sobie fantastycznie. Przez ten jej wigor, siłę, zdrowotność, odporność na suszę, upały, brak wody, dodaję ją do grupy Ulubione. 

Jesienią zawiązała niewielkie owoce. 

Listopad '24:








Rok 2025

Anomalia pogodowa z roku na rok jest coraz większa, a my, ogrodnicy, najlepiej widzimy tego skutki po roślinach.

Po tej nie-zimie została mi już tylko jedna z dwóch sadzonek róży Jazz. Straciłam ze swojego rozarium różę, która była pomyłką ze szkółki róż zamiast zamówionej Jasminy. Została mi tylko sadzonka ze zdjęć wyżej, rosnąca przy płocie, kupiona poprzez portal aukcyjny OLX. Ta nadal radzi sobie doskonale.

Zdjęcia z lipca, od początku, do końca miesiąca tak się prezentowała:















Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)