Róża Jan Paweł II ma wyjątkowo piękny zapach.
Syn. JACsegra. Dr. Keith W. Zary 2004.
Z internetu:
Wielkokwiatowa biała, 120 cm wys. x 90 cm szer., strefa 6b lub "do -22°C", zimuje pod kopczykiem. Powtarza kwitnienie, zapach silny, cytrusowo-ziołowy, świeży, odporna na choroby. Odmiana wyhodowana w USA przez Dr. Keith W. Zary , a wprowadzona przez Jackson & Perkins Co. w 2006 roku.
U mnie:
We wrześniu 2022 roku kupiłam pierwszą sadzonkę tej odmiany. Zimą przy ponad -20° C pędy powyżej kopczyka zmarzły, ale ogólnie dała radę mrozom, wolę jej jednak robić kopczyk.
Rok 2023
Zakwitła dopiero pod koniec lipca i kwitła aż do września. Najpierw nieśmiałym jednym kwiatkiem, jak ja to nazywam "zwiadowcą", potem już bukietem kwiecia.
Moje wspomnienie jej zapachu z sierpnia '23 - mocny świeży, cytrusowy, bardzo piękny zapach.
Róża ta oczarowała mnie się tak bardzo, że we wrześniu '23 dokupiłam jeszcze jedną sadzonkę tej odmiany.
Często ta róża mylona jest z odmianą Chopin. Róża Jan Paweł II to świeża, lekka, czysta biel. Chopin z kolei ma biel zakłóconą kolorem żółtym. Chopin nie ma tak mocnego i pięknego zapachu, nie ma w ogóle porównania z J.P.II.
Koniec lipca:
Rok 2024
W zeszłym roku kwitła niesamowicie. W tym liczyłam, że pokaz będzie jeszcze bardziej efektowny. Anomalie pogodowe popsuły plany i marzenia. Róża walczyła o przeżycie po zbyt ciepłej zimie i trudnym przedwiośniu, a także po mrozach w kwietniu. Długo jej zajęło potem dojście do siebie.
Trzecia dekada kwietnia:
Pod koniec czerwca róża przeszła istny atak żarłocznych owadów. Łanoch pobrzęcz (Oxythyrea funesta) jest bezlitosny.
W połowie sierpnia krzew wyglądał pięknie, dorodny, gęsty i w bordowych przyrostach:
We wrześniu nareszcie mogłam nacieszyć oczy widokiem cudownych, białych kwiatów róży Jan Paweł II. Zapach jest prześliczny.
Rok 2025
O jakże ja tęskniłam do tego jej niesamowitego zapachu! Z wielką niecierpliwością wyczekiwałam okresu, kiedy ona zaczyna kwitnąć. Co i rusz zaglądałam, czy jeszcze daleko...
W tym roku musiałam czekać wyjątkowo długo. Na tyle, że zdążyłam zwątpić, czy to się w ogóle wydarzy. Najpierw anomalia pogodowa (brak zimy i mroźna wiosna) wyczerpała rośliny, długo się w sobie zbierały do wzrostu. Potem szkodniki, jak co roku, stołowały się na jej kwiatach. Co róża zaczęła wypuszczać i otwierać pąki, te od razu podlegały konsumpcji robaczków. Jest dla nich wyjątkowo apetyczna. Nie używam chemii w ogrodzie. Czekałam zatem dalej...
Dopiero we wrześniu mogłam na spokojnie i bez konkurencji nacieszyć się jej kwiatami:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)