2024-02-15

Róża Aloha, pnąca o niesamowitych kolcach.

Róża Aloha potrzebuje kilku lat, żeby się zadomowić.

Climber. Hodowca – W. Kordes & Sons (Niemcy, 2003).


Z internetu: pnąca, Climber, dorasta do 250 cm wys. i 100 cm szer., mrozoodporność strefa USDA 6b, "do -22°C" lub "do -29 °C". Odmiana zdrowa, szybko rosnąca, o dużym wigorze. Kwiaty pełne, kolor zmienia się podczas przekwitania. Dominuje morelowy, z odcieniami różu i czerwieni. Zapach: umiarkowany lub silny, słodki, owocowy. Powtarza kwitnienie tylko pojedynczymi kwiatami. Cechą tej odmiany jest to, że obfite kwitnienie zaczyna od 3 roku, potrzebuje trochę czasu, by pokazać, co potrafi. Z HMF: Rodzice: Westerland (Shrub, Kordes, 1969) × Rugelda ®.
Inne nazwy: Aloha Hawaii, Kordes Rose Aloha ®, KORwesrug.
Wprowadzona na rynek w Kanadzie przez Palatine Roses w 2007 jako 'Aloha'. Grupa Kletter®Maxe.

Uwaga! Pod nazwą Aloha istnieje kilka różnych odmian.


Sadzonkę z gołym korzeniem kupiłam w lutym 2023r., a otrzymałam i posadziłam w marcu. Kwiaty pokazały się w drugiej połowie lipca. Na zimę dostała kopczyk.


Jak pisano w internecie, rzeczywiście ona długo się zadomawia. Kwitnienie w pierwszym roku miała bardzo ubogie, nie miałam co fotografować przy tej róży. W porównaniu z innymi różami sadzonymi w tym samym czasie, Aloha zakwitła skromnie, wręcz symbolicznie, za to skupiła się na powolnym budowaniu silnych i grubych pędów. 

Koniec lipca '23:



Zobaczcie na zdjęciu poniżej, jakie ona ma eleganckie kolce!


Rok 2024

Ze względu na nieznaną odporność na mróz przygotowałam tę różę do zimy dając jej kopczyk. Zima '23/'24 była stosunkowo łagodna, jedynie w styczniu mieliśmy kilkanaście dni uczciwego mrozu sięgającego nawet do -26°C w najgorszym okresie. Niestety, luty i marzec przyniosły rekordowo wysokie temperatury, wręcz anomalie, aby niedługo potem znowu dowalić na krótko mrozem do minus kilkunastu stopni przy wyjątkowo intensywnych wiatrach. Efekt był taki, że wiosną musiałam przyciąć wszystkie pędy róży Aloha tuż przy ziemi. Wniosek jest taki, że Aloha wymaga kopczykowania, niestety. W tej sytuacji trudno mi sobie wyobrazić jej wzrost do deklarowanych 250 cm. 

Bez rękawic lepiej do niej nie podchodzić. Kolce są wyjątkowo "obronne" ;).

Na zdjęciach poniżej widać, że w połowie lutego '24 róża Aloha miała jeszcze zdrowe pędy:



Natomiast na zdjęciach z końca marca widać, że pędy są już przemarznięte i czarne:





Na początku kwietnia znowu zrobiło się bardzo ciepło, a pod koniec kwietnia przyszedł kolejny mróz i zebrał żniwo. Straciłam wiele róż w ogrodzie. Cięcie tej wiosny wykonywałam aż cztery razy. To była poważna anomalia pogodowa.

Róża Aloha ciężko to zniosła. W tym sezonie nie widziałam na niej ani jednego kwiatu. Jej ogólna kondycja pozostawiała wiele do życzenia. Nie wiem, czy trafiła mi się wyjątkowo słaba sadzonka, czy ta róża tak ma, ale jak dotąd, nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia. Nie o taką różę na żywopłot mi chodziło, kiedy szukałam pnącej, o podwyższonej mrozoodporności. 

Listopad '24. Tak wygląda sadzonka, która rośnie u mnie od ponad 1,5 roku:




Rok 2025

Za nami kolejny rok anomalii pogodowej, istne wariactwo! Zimy '24/'25 prawie nie było, za to mróz, lub jak kto woli, silne przymrozki pojawiały się jeszcze w drugiej połowie czerwca. Róża Aloha w tym sezonie wypuściła kilka nowych pędów, a pierwszy kwiat pojawił się dopiero we wrześniu. Nadal czekam, aż Aloha pokaże, na co ją stać, bo na razie nie robi furory w moim ogrodzie.

Wrzesień:





Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)