2024-02-23

Róża Arabia, kolory pełne energii.

Róża Arabia ma wspaniałe kwiaty, ale też jej czerwone kolce na młodych pędach robią wrażenie.

Floribunda Hybrid Tea.


Z internetu: niska róża parkowa, pnąca, dorasta do 150 cm wys. i 60 cm szer., mrozoodporność bardzo dobra. Może być prowadzona jako niska róża pnąca. Kwiaty 8-10 cm średnicy, w kolorze złoto pomarańczowym, bursztynowym. Zmienna kolorystyka. Kwitnie od czerwca do października, zapach intensywny. Odporna na choroby. Inne nazwy: RT 01-366, Tan01366.
Wprowadzona na rynek w Niemczech przez Rosen-Tantau/Tantau Roses w 2010 jako 'Arabia'. 

W roku 2025 odmiana jest dostępna niemal w każdej polskiej szkółce róż.


Swoją sadzonkę kupiłam w sierpniu 2022r., jako róża w balocie, choć nie lubię takiej formy, ale bardzo mi na niej zależało. Z mojego doświadczenia róże z balotu gorzej się przyjmują.
Skusił mnie ten piękny, elektryzujący kolor kwiatów, a ja akurat szukałam róży pnącej w ciepłych barwach na żywopłot. Wtedy jeszcze była to nowość na naszym rynku, a internet świecił pustkami na jej temat. 

Otrzymałam przesyłkę we wrześniu. Sadzonka miała jeden z pędów złamany, jeden w ogóle odpadł, zostało mi marne chuchro, przyprawiające o żal. W ramach reklamacji dostałam drugą sadzonkę, dużo ładniejszą, zdrową. Taką uczciwość sprzedawcy bardzo sobie cenię! Pierwsza sadzonka niedługo po posadzeniu padła. Druga rośnie zdrowo w towarzystwie Alchymist i Skyline.


Rok 2023

Zimą '22/'23 ze spadkiem temperatury w styczniu do -20°C, mrozoodporność róży Arabia okazała się być przeciętna, lepiej ją dobrze okryć kopczykiem. Zobaczymy, jak zachowa się w kolejnym roku.

Poniżej na zdjęciu obie sadzonki przed posadzeniem. Ta z lewej strony ze złamanym pędem i jednym całym, z całej sadzonki został mi jeden smutny kikut, które też niedługo potem padł. Sadzonka z prawej jest już prawidłowa i takie klient powinien otrzymywać od sprzedawcy :)



Wspomniana marna sadzonka, która była reklamowana próbuje coś tam z siebie wyprodukować. Robi, co może:



Na zdrowej sadzonce pierwsze kwiaty pojawiły się dopiero na koniec sierpnia. Krzaczek na razie jest maleńki, daleko mu do deklarowanych 150 cm. Kwiaty mają delikatny, bardzo przyjemny zapach, wyczuwalny z bliska. Kiedyś to będzie naprawdę piękna róża.






Wrzesień:






Rok 2024

Na zimę '23/'24 Arabia dostała kopczyk. Przetrwała mróz, który sięgał do około -26°C, bez większych strat, powiedzmy, że tak na granicy jej odporności. Z trzech pędów jeden całkowicie przemarzł nad kopczykiem, natomiast pozostałe dwa mają tylko uszkodzone pędy od połowy po końce. Nie jest źle, ale też i nie idealnie. Na razie opis na stronie sprzedawcy: "mrozoodporność bardzo dobra" nie jest zgodny z moimi obserwacjami. W razie czego wolę ją jednak kopczykować. Nie chciałabym stracić tak pięknej róży.

Poniżej zdjęcia z końca marca '24:



W trakcie sezonu nie miałam zbyt wiele czasu dla tej odmiany, więc nie mam zdjęć z jej kwitnienia, nawet nie zauważyłam, czy w ogóle kwitła. 

Natomiast tak prezentowała się w listopadzie '24:




Kolce tej róży na młodych pędach są przepiękne. 



Rok 2025

Pod koniec stycznia róża nadal była cała w liściach. Młode, czerwone liście zatrzymały się w rozwoju i nadal wyglądały tak samo, jak w listopadzie. Nie przeszkodził im mróz do -12°C. Nic już nie wskazuje na to, żeby zima miała przyjść w tym roku. To nie jest normalne zjawisko.


Pomimo zimowej pory było na tyle ciepło, że owady już się ożywiły. Biedronki, pająki, owady latające, a nawet w niektórych ogrodach już atakowały mszyce. Zupełnie pokręciło się w pogodzie.


Na początku sierpnia udało mi się na chwilę zostawić pilne prace w ogrodzie i znaleźć chwilę na uwiecznienie spóźnionego kwitnienia róży Arabia. Późno na pierwsze kwiaty, ale za to jak pięknie!





Rok 2026






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)