Róża Golden Gate po dwóch latach nareszcie zaczęła rosnąć.
Hodowca - W. Kordes’ Söhne (Niemcy) w 1984 lub Tim Hermann Kordes (Niemcy, 1995).
Posadzona u mnie jesienią 2022r. Kwitła w lipcu '23, skromnie i krótko, wręcz symbolicznie, aby tylko pokazać, że to ona. Bardzo przyjemny zapach, świeży, lekki, kwiatowy.
Rok 2023
Wrażliwa na mróz zimą '22/'23 (-20st. C). Po zimie pędy były czarne, musiałam ją ciąć przy samej ziemi. Krzaczek zrobiła skromny, urosła może na 25-30 cm wysokości, mikrusek taki, prawie że nie rośnie. Jak na różę pnącą spodziewałabym się znacznie lepszego przyrostu nawet w pierwszym roku.
A może tylko trafił mi się taki słaby okaz? Macie ją u siebie? Jak zaczynała?
Rok 2024
W zeszłym roku Golden Gate przestraszyła mnie swoją bardzo słabą odpornością na mróz, więc w tym roku ('23/'24) zimowała pod kopczykiem. Tej zimy było o kilka stopni mroźniej, niż poprzedniej, a mimo to pędy pozostały zdrowe, aż po same końce. Trudno mi powiedzieć, czy kopczyk jest konieczny przy tej róży. Mam też nadzieję, że w tym roku róża weźmie się w garść i zacznie sensownie rosnąć :).
Zdjęcia z końca marca:
W tym sezonie zaszczyciła mnie kilkoma swoimi żółtymi kwiatami o wyjątkowo ślicznym zapachu.
Koniec czerwca:
Po koniec sierpnia ciągle jeszcze wyglądała mizernie, miała dwa liche pędy, a do tego liście w plamach, które niebawem zrzuciła.
Jak człek pomarudzi, to od razu coś zaczyna działać ;) Róża nareszcie w tym roku urosła i to jak?! Do jesieni wypuściła pęd na dwa metry.
Rok 2025
Zimy praktycznie nie było, długie pędy wiosną wyglądały bardzo dobrze, obyło się bez strat. W połowie czerwca róża Golden Gate zaprezentowała swoje soczyście żółte i pięknie pachnące kwiaty. Rośnie daleko od domu, a i tak było ją widać z kilkudziesięciu metrów. Nie mogłam się oprzeć, koniecznie musiałam do niej podejść i powąchać ten cudowny, owocowo-kwiatowy, pyszny zapach, a przy okazji udało się zrobić kilka ujęć.
Połowa czerwca:
Do jesieni pędy przyrosły jeszcze o jakieś pół metra i zaczęły się tak naturalnie przewieszać w bok, że same utworzyły łuk nad furtką. Zdecydowanie nie chciałam robić łuku nad wejściem do ogrodu, ale najwyraźniej róża ma inne plany i już zaczęła je realizować. Ilekroć owijam ją i mocuję do bambusowego palika, to ona z niego ucieka, wywija pęd z powrotem nad furtkę. Ewidentnie Golden Gate podjęła naszą wspólną decyzję, a mi nie pozostaje nic innego, jak tylko skonstruować dla niej podporę z łukiem.
Po drugiej stronie furtki już wypuściła swoje długie pędy róża Florentina i równie uparcie dąży do połączenia się z Golden Gate. Obie razem wspaniale do siebie pasują, świetna z nich para.
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)