Róża Jubilé du Prince de Monaco, wszystkie sadzonki tej odmiany rozkwitają w tym samym czasie, jak na komendę.
Syn. MEIsponge. Meilland, Francja 2000.
W internecie napisano, że:
Rabatowa 80 cm wys. x 60 cm szer. Strefa 6b, do -22°C. Dobra do pojemnika, powtarza kwitnienie. Odmiana francuska z hodowli Alaina Meillanda z 2000 roku. Inne nazwy: Cherry Parfait (USA), Fire & Ice, Saint Petersburg Testimonial, MEIsponge. HMD podaje, że: Bred by Alain Meilland (France, 2000). Bred by Michèle Meilland Richardier (France, before 2000). Introduced in United States by Conard-Pyle (Star Roses) in 2003 as 'Cherry Parfait'. Introduced in Australia by Treloar Roses in 2008 as 'Fire & Ice'.
Często ta róża mylona jest z odmianą Double Delight - tam opisałam różnice między nimi.
W moim rozarium:
Posiadam kilka sztuk tej odmiany. Jedną kupiłam, drugą dostałam w gratisie (przyszła w kiepskiej kondycji, wysuszona, miała bardzo pomarszczone pędy z odwodnienia), jeszcze inna okazała się być pomyłką ze szkółki zamiast zamówionej Charles de Mills.
Zapachu nie wyczuwam na żadnej z nich, ta róża jest bezzapachowa, a szkoda.
Moje sadzonki zawitały w ogrodzie w latach 2022 i 2023. Wszystkie z nich ciężko znoszą zimę. Z moich zapisków: przy -20° C cieńsze pędy powyżej kopczyka zmarzły do czarnego, koniecznie robić kopczyk. Zimą '22/'23 zmarzła do kopczyka, czarne martwe pędy, bardzo wrażliwa na mróz.
Rok 2023
W sezonie '23 kwiaty pojawiały od lipca się aż do października. Co zabawne, wszystkie kwitły w tym samym czasie i razem powtarzały kwitnienie. Jak zakwitła jedna, to i pozostałe razem z nią. Jak nie kwitła, to i inne w tym czasie miały przerwę. Co za zgranie!
Druga połowa lipca:
Rok 2024
W tym roku w moim rozarium pożegnałam jedną z sadzonek tej odmiany, którą kupiłam jesienią '22. Nie przetrwała ostatniej zimy pomimo kopczyka, ale i poprzedniej zimy jej pędy zmarzły na czarno.
Na jej miejsce przesadziłam wspomnianą wcześniej sadzonkę róży Jubilé du Prince de Monaco z pomyłki.
Przypominając: kupiłam różę Charles de Mills, która miała być elementem żywopłotu z zupełnie mrozoodpornych róż, natomiast po zimie i pierwszym kwitnieniu okazała się być wrażliwą na mróz, niską rabatówką Jubilé du Prince de Monaco, na żywopłot w ogóle się nie nadającą.
Każda jedna taka pomyłka zawsze jest strasznie frustrująca, zabiera czas, który zamiast na cieszeniu się z roślin, muszę poświęcić dodatkowo na przesadzanie i ponowne zamawianie tej właściwej odmiany z innego źródła. 😡
Tak pod koniec marca wyglądała sadzonka Monaco z pomyłki:
Na zdjęciach poniżej widać, jak w kwietniu wyglądała sadzonka, którą otrzymałam w gratisie. To ta, która była słabej jakości, przyszła z pomarszczonymi, wysuszonymi pędami. W tym roku dała radę przetrwać i symbolicznie zakwitnąć jednym kwiatem, ale cały czas jej kondycja jest słaba, roślina wygląda bardzo biednie, walczy o przetrwanie:
Trzecia sadzonka (też z jesieni '22) nie przeżyła. Tak wyglądała pod koniec kwietnia i to było jej ostatnie tchnienie:
Sadzonka z pomyłki była w najlepszej kondycji po zimie i to ona najlepiej kwitła w tym sezonie. To jest jedyny plus tej pomyłki, choć oczywiście wolałabym, żeby wszystkie otrzymane sadzonki były równie silne i zdrowe.
Kwitnienie rozpoczęło się na koniec czerwca i trwało do września.
Czerwiec:
Sierpień:
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)