2024-03-06

Róża Zorba zamyka kwiaty na noc.

Róża Zorba, (POULyc008), Olesen, Dania 1992. 


Z internetu:

Climber, pnąca do 200 cm wysokości i 90 cm szerokości. Strefa 6b, robić kopczyk na zimę. Kwiaty średnicy 3-5cm, lekko pachną. Kwitnie przez cały sezon. 
Z HMF: 
Hodowca L. Pernille Olesen oraz Mogens Nyegaard Olesen (Dania, 1992).
Wprowadzona na rynek w Danii przez Poulsen Roser A/S w 2003 jako 'POULyc008'.
Climber, Large-Flowered Climber.   (Series: Courtyard ® Collection).


Pochodzi z tej samej serii róż (Courtyard), co róże: Redova, That's Jazz, Zumba.


Rok 2023

Moja róża była kupiona wiosną, jako sadzonka w balocie. Kwitnienie rozpoczęła tego samego roku pod koniec czerwca i trwało ono do września. Niemal cały czas były na niej kwiaty, dużo, ładnie rozmieszczonych, w przyjemnych proporcjach w stosunku do liści. Mają tę ciekawą cechę, że zamykają się na noc i podczas deszczu. Doskonale sama się oczyszcza, a po przekwitnięciu natychmiast otwiera kolejne kwiaty. 

Liście są wyjątkowo śliczne, liczne, drobne, ładnie zakończone czubeczkiem, bardzo błyszczące. Róża sprawia wrażenie ażurowej. Nawet bez kwiatów jest niezwykle dekoracyjna.

Pokrój krzewu przez pierwsze miesiące był kompaktowy, okrągły, w formie małej, gęstej kuli, aż zaczęłam podejrzewać, że to jakaś odmiana okrywowa. Dopiero pod koniec sierpnia róża zaczęła wypuszczać pierwsze długie baty potwierdzające jej pnący charakter. 

Późną jesienią zawiązała dużo drobnych owoców. Niestety, nie zrobiłam im zdjęcia w natłoku prac ogrodowych.

Koniec czerwca:



Lipiec:







Powyżej na zdjęciu koniec lipca, a poniżej koniec sierpnia. Miesiąc różnicy. Róża bardzo rozrosła się wszerz i w końcu zaczęła wypuszczać długie, grube baty.




Rok 2024

Po moich obserwacjach z zimy '23/'24 uważam, że mrozoodporność tej róży jest bardzo dobra i nie potrzebuje ona kopczyka. Obstawiam co najmniej strefę 5, a nie 6b. Zmarzły jej tylko końcówki pędów. Cięcia będzie mnóstwo, jak i róża ma mnóstwo drobnych pędów, ale będzie to głównie kosmetyka. 

Tak wyglądała pod koniec marca:






Róża bez strat zniosła również ekstremalnie trudne przedwiośnie '24. 

To zabawne, że róża ta rośnie w miejscu, które codziennie mijam, żeby dojść do rozarium, a mimo to przez cały sezon nie zrobiłam jej zbyt wielu zdjęć. Wita mnie i zachwyca bujnym i nieustannym kwitnieniem każdego dnia, jest jak strażnik u bram różanego ogrodu, a ja zapomniałam to uwiecznić. 

Czerwiec:





Róża zawiązała już owoce, jednocześnie nadal kwitnąc. Pędy od dołu zrobiły się częściowo łyse. Krzew zaczyna się robić duży i trudny do ujarzmienia, głównie z powodu wyjątkowo giętkich pędów i zaczepnych kolców. 

Wrzesień:






Rok 2025

W tym roku róża rozrosła się pędami mocno wszerz, zajmując ostatnie centymetry ścieżki, którą wchodziłam do rozarium. Od tego momentu muszę chodzić naokoło kolejnej rabaty. Podczas sadzenia Zorby w tym miejscu nie przewidziałam tego, że aż tak szeroka urośnie, a zdecydowanie bliżej jej do 150 cm szerokości, niż deklarowanych 90 cm. 

W sezonie ponawiałam ściółkę, ponieważ ta zeszłoroczna prawie zniknęła. Rośliny dostały grubą warstwę kompostu, słomy, sporo mączki bazaltowej, trochę nawozu i na to grubą warstwę kory. Całość była porządnie podlewana. 

Kilka kadrów z września:





Rok 2026







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)