2024-03-05

Róża Rosomane Janon, nic sobie nie robi z deszczu.

Róża Rosomane Janon, Dominique Massad, Francja, 2001. 



Podstawowe dane z internetu:

Krzaczasta 150 cm wysokości i 60 cm szerokości, rośnie wolno. Odporność na czarną plamistość średnia, bardzo odporna na mączniaka i rdzę. Kwiaty o zmiennej barwie, kwitnie od maja do pierwszych przymrozków. Odporne na długotrwałe deszcze i zimne noce. Zapach owocowy, z nutą wanilii i cytrusów. 

Hodowca: Dominique Massad, Francja, 2001. Wprowadzona we Francji przez Guillot/Roseraies Pierre Guillot w 2006 jako 'Rosomane Janon'. Seria: Generosa ® Collection. Pochodzenie: seed: Festivity × Abraham Darbypollen: Paul Bocuse ® × Versigny ®.


W moim ogrodzie:

Posadzona pod koniec listopada 2022r. Zimą '22/'23 bardzo zmarzła nad kopczykiem, pędy suche, martwe, wrażliwa na mróz, poniżej zielono i zdrowo, kopczyk robić koniecznie. 


Rok 2023

Poniżej na pierwszym zdjęciu - tak wyglądała po odgarnięciu kopczyka. Jak widać, warto ją okryć, będzie miała z czego odrastać.

Bardzo dzielnie poradziła sobie z suszą i upałem, chorób na niej sobie nie przypominam. Z deszczu nic sobie nie robi. Zdrowa róża o dobrym wigorze. Nie mogę o niej złego słowa powiedzieć.

Pierwsze kwiaty pojawiły się pod koniec sierpnia '23 i kwitła prawie do października, choć już we wrześniu przyszły solidne przymrozki. Kwiaty w pierwszym sezonie jakieś takie nie do końca podobne do tych z oferty szkółki. Efekt trochę, jak z reklamą w McDonald's ;) Niby kształt kielicha zbliżony, ale ani kolory, ani końce płatków nie są takie, jakich się spodziewałam. Zobaczymy, co z tego wyrośnie w drugim roku uprawy ;)










Rok 2024

Ta róża lubi sobie przemarznąć powyżej kopczyka, więc zdecydowanie zachęcam do zabezpieczenia nasady jej pędów na zimę i to sporym kopczykiem. Jednocześnie potrafi zaskoczyć długim, zdrowym i zielonym pędem, który przetrwa całą zimę bez uszczerbku. Zimą '23/'24 ze spadkiem temperatury do -26°C tak właśnie było. 

Zdjęcia z początku kwietnia:




A pod koniec kwietnia przyszły zabójcze mrozy i prawie wykończyły tę różę, jak i wiele innych. Myślałam, że ją straciłam, ale jednak odbiła, walczyła dzielnie. Wszystko, co z siebie dała, to ten maleńki pęd, niewiele większy od patyczka z opisaną nazwą. Patyczek ma około 12 cm. 

Pierwszy kwiat pojawił się dopiero w sierpniu:




Rok 2025

Tegoroczna zimowo-wiosenna anomalia pogodowa ostatecznie wykończyła różę Rosomane Janon. Roślina przegrała z wariactwem pogodowym, nie pomógł nawet kopczyk. Moja strata. 

Wątek zamykam.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)