Róża NN, następna pomyłka zamiast odmiany Glauca.
W wątku o pomyłce tej róży NN Nie-Glauca opisałam pokrótce historię, od czego się zaczęło. Przygoda miała ciąg dalszy, zapraszam zatem na drugą część o róży Nie-Glauca.
Tę prawdziwą różę Glauca pokazuję w jej wątku tutaj. W końcu zdobyłam sadzonkę z innego źródła.
Po zimie odezwałam się do sprzedawcy w sprawie tamtej pomyłki. Nie będę pisała tutaj o szczegółach rozmów, ponieważ byłyby to słowa niecenzuralne ;) W skrócie, sprzedawca ostatecznie zgodził się wysłać różę taką, jaką zamówiłam, czyli prawdziwą Glauca. Akurat miał wystawione kolejne oferty na Allegro z róża Glauca. Bardzo się ucieszyłam, że błąd zostanie naprawiony, a ja dostanę w końcu tak długo wyczekiwaną i wymarzoną odmianę. Razem z nią pojawił się ponownie w ofercie również Bez Czarny sambucus nigra Thundercloud, który sprzedawca za pierwszym razem również pomylił i przysłał mi odmianę Black Lace 'Eva'.
Obie sadzonki róż oraz sadzonka bzu czarnego z tej reklamacji przyszły w maju 2023r. i jeszcze tego samego dnia zgłosiłam sprzedawcy, że to, co mi wysłał ponownie nie jest tym, co zamówiłam, co było wyraźnie widać po pędach, a w przypadku bzu, po liściach (znowu wysłał odmianę 'Eva'!). Sprzedawca zapewniał mnie, że nie mam racji i dostałam odmianę Glauca. No cóż, sami zobaczcie na zdjęciach poniżej, jak wielka jest różnica :) Zrezygnowałam z dalszej dyskusji ze sprzedawcą, ponieważ to nie prowadziło do rozwiązania problemu. Mógłby tak wysyłać mi kolejne odmiany róż NN i zapewniać, że tym razem to też Glauca i tak w kółko... Także uważajcie, od kogo zamawiacie sadzonki. Sprawdzajcie dokładnie dane firmy sprzedawców na Allegro pod różnymi nazwami. Może się okazać, że tak jak w moim przypadku, to będzie ta sama firma (która ma też swoje sklepy z roślinami poza Allegro).
Róża ze zdjęć poniżej została zidentyfikowana w grupie na Facebook o różach, jako Róża karolińska (Rosa carolina L.). Nie mam jednak pewności, jaką różę mam u siebie.
Rok 2023
Róża zaczęła kwitnienie w czerwcu, powtarzała aż do października włącznie, jednocześnie produkując błyszczące, czerwone, duże owoce. Zapach kwiatów jest bardzo przyjemny, typowo różany z dodatkiem słodyczy, czuć z bliska. Przycinanie jest jej obojętne, a może wręcz tylko spowalnia niepotrzebnie jej wzrost. Nie wymaga podlewania, chorobom się nie poddaje, wiatr i słońce są mile widziane.
Czerwiec:
Rok 2024
Zima '23/'24 za nami, kopczyk okazał się być zbędny, pędy obu róż są zdrowe po same końce.
Druga połowa lutego:
Tak oto prezentowały się owe nieznajome pod koniec marca:
Kwitnienie rozpoczęła na początku czerwca i kontynuowała aż do jesieni.
Czerwiec:
W październiku postanowiłam jedną z sadzonek przesadzić w nowe miejsce, przy ścieżce, w pobliżu borówek, gdzie często bywam.
Pomimo, że jest to róża, której nazwy ani historii nie znam, to jestem nią oczarowana. Rośnie zdrowo, zupełnie bezproblemowo, bujnie i stale kwitnie przez cały sezon, zapach ma bardzo przyjemny i czuć go już z kilku metrów. Urocze są te jej czerwono-bordowe łodygi. Radzi sobie z palącym słońcem, suszą, brakiem podlewania, mrozem, deszczem. Dodaję ją do grupy Ulubione. W pełni na to zasługuje.
Październik '24:
Rok 2025
W tym roku niewiele przyrosła i późno zakwitła. Zimny rok i anomalnie pogodowe nie sprzyjały różom. Ale jak już zaczęła kwitnienie, to aż kipiała masą pąków.
Właściwie, to wyglądała przezabawnie z tą kulą liści i kwiatów na dwóch czerwonych, kolczastych nóżkach, jak kura. ;)
Koniec czerwca:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)