Róża Raubritter, Wilhelm J.H. Kordes II, Niemcy 1936. Hybrid Macrantha.
Z internetu:
Dorasta do 300 cm wysokości x 180 cm szerokości, strefa 4b lub "do -32°C", odporna na mrozy, wrażliwa na plamistość czarną i mączniaka, kwitnie w czerwcu tylko raz, kwiaty w kolorze jasny róż, do 4-6 cm, mocny zapach. Róża z intensywnym zapachem. Pędy przewieszające się, wymagają podpór. Może rosnąć w półcieniu i na gorszych glebach. Pochodzenie: Daisy Hill × Solarium. Nazwa oznacza rycerza napadającego na kupców i podróżników w okresie średniowiecza. Inne nazwy: Rosa macrantha 'Raubritter'. Hodowca: Wilhelm J.H. Kordes II, Niemcy 1936.
Odmiana była rzadko spotykana w ofertach, a zarazem licznie polecana, jako pozycja obowiązkowa w kolekcji róż, zatem uznałam, że i ja zaproszę ją do swojego ogrodu. Moja sadzonka była posadzona jesienią 2022r.
Rok 2023
Pierwszą zimę zniosła świetnie, bez uwag. Kwitła od czerwca do lipca. Niestety, zupełnie nie wyczuwam u niej zapachu. Czy to na pewno ta odmiana? Raubritter słynie z bardzo mocnego zapachu, a mój nos jest na to wybitnie wrażliwy...
W drugiej połowie sierpnia było upalnie, susza wyjątkowo dokuczliwa i wykańczająca. Na liściach tej róży pojawiły się zmiany widoczne na zdjęciach poniżej. Wydaje się, że Raubritter wolałaby być osłonięta od palącego słońca w samo południe.
Ewidentnie jest to jedna z tych róż, które uczą cierpliwości. Rośnie powoli, niespiesznie, nigdzie się jej nie spieszy, ma czas, jeszcze zdąży urosnąć,... kiedyś, może. ;)
Czerwiec:
Rok 2024
Po zimie '23/'24 róża była w świetnej kondycji, żadnych przemarznięć, bez strat. Krzaczek był niewielki, ledwie widoczny na zdjęciu. Chciałoby się już podziwiać wielkie różane krzaczysto obsypane pachnącymi kwiatami :)
Zdjęcia z końca marca:
W czerwcu na tym niewielkim krzaczku pokazały się pierwsze w tym sezonie kwiaty. Szkoda, że kwitnie tak krótko i tylko raz.
Początek czerwca:
Rok 2025
W drugiej połowie czerwca róża zakwitła, ale w tym roku przez anomalię pogodową kwitnienie było bardzo skromne, wręcz symboliczne. Cud, że w ogóle je wypatrzyłam.
Krzaczysko rozpłaszczyło się pędami nisko przy ziemi na znacznie ponad dwa metry wszerz.
Coraz bardziej nabieram podejrzeń, że to wcale nie był dobry wybór odmiany na obronny żywopłot.
Rok 2026
Z końcem marca nieco skróciłam jej część pędów w ramach zachęty do wypuszczenia młodych i silnych batów. Róża zniosła dobrze tę wyjątkowo mroźną i długą zimę.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)