Róża Ritausma, (STRonin), Kamtschatka (hybrid rugosa), Rieksta Latvia, 1963.
Podstawowe informacje o tej hybrydzie rugosa:
Dorasta do 2x2 m, strefa 3b lub < -37°C. Nie trzeba okrywać. Kwitnie od czerwca do października, powtarza słabo, pojedyncze kwiaty, cudnie pachnie. Zawiązuje owoce. Daje odrosty korzeniowe. Jest całkowicie odporna na choroby i mroźne zimy. W mniej słoneczne lato kwiaty są bardziej białe, niż różowe. Im chłodniej tym więcej różowego zabarwienia na kwiatach. Pochodzenie: Rosa rugosa var. plena Regel × Abelzieds. Ritausma = Daybreak. Inne nazwy: Kamtschatka, Polar Ice ®, Polareis, Polarisx, STRonin.
W moim ogrodzie:
Kupiłam dwie sadzonki Ritausma w donicach 1L i posadziłam na żywopłot wiosną 2023r. Pod koniec czerwca tego samego roku pokazała swój pierwszy kwiat, a ja przepadłam. Na żywo wygląda niebiańsko, zdecydowanie lepiej, niż na jakichkolwiek zdjęciach, które dotychczas widziałam. Ciężko jest uchwycić jest subtelny urok, tę zwiewność, świeżość, delikatność... Zapach idzie w parze z wyglądem, jest również piękny i delikatny.
Krzew zachowuje się typowo dla Rugos, najpierw nie rośnie, zbiera w sobie siłę, ale kiedy przyjdzie jesień, ta jak nie ruszy z kopyta! Chorób nie zauważyłam, odporność i zdrowotność na najwyższym poziomie. Kiedy obie urosną do tych docelowych dwóch metrów i zakwitną, widok będzie oszałamiający...
Rok 2023
Tak wyglądała w pierwszych miesiącach w moim ogrodzie:
Rok 2024
Oba maluszki przezimowały ('23/'24) bez najmniejszych problemów. Pozostaje mi tylko je opielić i dać ściółkę wokół sadzonek.
Zdjęcia z końca marca:
Na początku czerwca pojawiły się kwiaty, a w październiku wciąż jeszcze kwitła, nie robiąc sobie nic z ekstremalnych upałów, suszy, braku podlewania oraz z przymrozków, które osadziły szron na kwiatach. Takie róże lubię najbardziej: piękne, zdrowe, odporne na mróz i choroby, radzące sobie w najgorszych warunkach, a do tego kwitnące cały sezon. Ritausma dołącza do mojej grupy Ulubione.
Początek czerwca:
Październik:
Rok 2025
Przeglądając w internecie zdjęcia tej róży, pokazałam lubemu ujęcie dużego, dorosłego krzewu obsypanego kwiatami, zachwycając się tym, jak dorodny okaz potrafi urosnąć oraz jak pięknie wygląda skąpany w kwiatach. W odpowiedzi usłyszałam: "wiesz, mi kwiatki nie przeszkadzają...". Kurtyna. 😶 😂
Chciał przez to powiedzieć, że krzew robi dokładnie takie wrażenie, o jakie nam chodziło na żywopłocie. Ech, faceci... ;)
Wracając do naszego ogrodu, pod koniec czerwca wciąż jeszcze było bardzo zimno, co wpłynęło na mocniejsze kolory u róż:
Lipiec:
Sierpień:
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)