Róża Terracotta, (MEIcobuis), Alain Meilland, Francja 1994.
Z internetu:
Rabatowa, dorasta do 80 cm wys. x 60cm szer. Strefa 7b, kopczyk robić koniecznie. Bez zapachu. Wybarwienie kwiatu zależne jest od okresu w jakim kwitnie. Inne nazwy: MEIcobuis, My Lovely, Terra Cotta. Hodowca: Alain Meilland, Francja, 1994. Sport od Léonidas (hybrid tea, Meilland, 1995).
Pierwszą sadzonkę dostałam wiosną 2023. Niestety, podobnie jak tutaj opisana róża, ta też przyszła z chorobą w postaci guzowatości korzeni. Sprawdzajcie dokładnie otrzymane sadzonki! Sprzedawca był na tyle uczciwy, że przysłał mi drugą sadzonkę w ramach reklamacji, tym razem bez śladów choroby. Doceniam takie rozwiązanie, zamiast zwrotu środków na konto. Klient w końcu dostaje to, co zamówił. Chwali się!
Róża Terracotta ma kolor kwiatów taki, jaki lubię, przydymiony czerwony, ceglasty, stonowany. Zmienia się czasami zależnie od pogody i temperatury i czasami staje się radosną czerwienią. Jest jeszcze kilka odmian o przydymionych barwach, które mam na mojej liście marzeń, jak np.: Koko Loko, Mokarosa, Hot Chocolate, Cafe z 1956 r., itp.
Rok 2023
Kwiaty pojawiły się w lipcu i dopiero październik zakończył kwitnienie tej róży. Cały czas przez tych kilkanaście tygodni było co podziwiać, a to dopiero pierwszy sezon młodej sadzonki. Zapowiada się duży potencjał.
Zdrowotność róży Terracotta jest średnia, bywały momenty, kiedy wyłysiała od plamistości. Ostatecznie jednak poradziła sobie sama (nie stosuję w ogrodzie oprysków chemicznych), wróciła do zdrowia i zakwitła ponownie.
Tymczasem, sezon 2023:
Rok 2024
Styczeń przycisnął mrozem uczciwie, dawno tak nie ścisnęło. Luty i marzec były z kolei rekordowo ciepłe. Kopczyki odkrywałam na przełomie marca i kwietnia. Wtedy jeszcze większość sadzonek wyglądała dobrze. Dramat przyszedł wraz z mrozami w drugiej połowie kwietnia, kiedy to pędy pełne soków nie wytrzymały tej całej anomalii i huśtawki temperatur.
Po pierwszej zimie róży Terracotta w moim ogrodzie ('23/'24) z przykrością stwierdzam, że deklarowana mrozoodporność do strefy 7b jest podana prawidłowo. Ta róża rzeczywiście jest wybitnie słabo odporna w naszym klimacie. Porządny kopczyk nie był w stanie dobrze zabezpieczyć sadzonki przez mrozem. Widać fragmenty zielonego przy samej ziemi, róża żyje, ale co to za życie. Będę ją cięła do samej nasady, do żywego.
Zdjęcia z początku kwietnia, czyli jeszcze sprzed wspomnianego mrozu w dalszej części kwietnia:
Róża przeżyła, odbudowała się i nawet dała radę zakwitnąć. Kwitnienie rozpoczęło się z końcem czerwca i trwało do października.
Niestety, powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku - odmiana chętnie łapie czarną plamistość i długo pozostaje z łysymi pędami po zrzuceniu liści. Jednocześnie produkuje dużą ilość kwiatów. Kwiaty ma bardzo ciekawe, przyciągają uwagę, ale jednak brakuje tej zdrowotności liści.
Czerwiec:
Sierpień:
Koniec września:
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)