2024-03-05

Róża Rokoko, twardzielka o romantycznych kwiatach.

 Róża Rokoko (TANokor), Hans Jürgen Evers, Niemcy 1987/ Rosen-Tantau/Tantau Roses, 1987.



Z internetu słów parę:

Róża parkowa, krzaczasta, 150 cm wysokości i 90 cm szerokości, strefa 6b. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Okrywać na zimę. Jest raczej niezbyt odporna na mróz, wiosną startuje od zera. Krzew ma pokrój wyprostowany, pędy są dosyć sztywne. 


W moim ogrodzie:

Jedna z pierwszych szlachetnych róż z rodowodem, jakie zamówiłam w szkółce. Wcześniej miałam jedynie róże nieznane, znajdy odporne na wszystko lub róże marketowe, bez rodowodu, bez etykiety, bez nazwy, a nawet jeśli na opakowaniu były nazwy, to nijak miały się do tego, co potem wyrastało z sadzonki. Tym razem jednak bardzo starannie przeszukałam internet w poszukiwaniu tych kilku najpiękniejszych róż szlachetnych, które chcę zaprosić do mojego ogrodu. Jedną z nich była właśnie ta róża Rokoko. 

Otrzymaną sadzonkę posadziłam w środku lata 2022r. w miejscu tymczasowym, praktycznie w piasku z gliną i iłem pod spodem, bez dodatków, bez żadnego kompostu. 


Rok 2023

Zimą '22/'23 bardzo zmarzła nieokryta kopczykiem, pędy były czarne od mrozu praktycznie do samej ziemi. Wiosną przycięłam ją nisko, niemal na łyso, niewiele co zostało na powierzchni. Róża zaczęła odbijać, a potem szybko odbudowywać krzew! 

W lipcu pojawiły się pierwsze kwiaty w tym sezonie, całe bukiety romantycznych, przepięknych kwiatów... Istny obłęd, wspaniała róża! Dała radę. Kwitła tak aż do października, dopiero zima ją wyhamowała. 

Krzew zrobiła bardzo dorodny, zdrowy, nawet jeśli pojawiły się jakieś plamki, to nie zrobiły tej róży większej różnicy, nie zauważyła ich i rosła dalej. Przez cały sezon w okresie przedłużającej się suszy i upałów dałam jej profilaktycznie trochę wody, była dosłownie kilka razy podlana przez całe lato. Zobaczcie na zdjęciach, jak sobie poradziła, pomimo ekstremalnie trudnych warunków. 

Późną jesienią została przesadzona w miejsce docelowe. Dostała honorowe stanowisko w rozarium i dobrą wyprawkę z obornikiem, kompostem i resztą smaczków. W kolejnym sezonie dopiero będzie się działo! ;)


Takie traktowanie młodej róży może wyglądać dziwnie i wydawać się szokujące i okrutne, ale jest w tym pewna taktyka. Roślina, która od samego początku będzie rozpieszczana częstym podlewaniem i dobrą glebą z nawozem i kompostem, nie będzie czuła potrzeby, żeby się starać przetrwać. W pewnym sensie zapamięta na kolejne lata, że warunki są dobre i można oczekiwać luksusów. I odwrotnie, roślina, która na początku ma trudniejsze warunki, musi się bardziej starać, szukać korzeniami wody głębiej, koduje sobie proces większego wysiłku. Mówiąc obrazkowo, będzie miała wgrany system podwyższonej odporności na trudne warunki i ta "pamięć" może w niej pozostać już na zawsze. A w moim ogrodzie róże muszą być wytrzymałe. 

Kwiecień:


Lipiec:


















Wrzesień:






Rok 2024

Po zimie '23/'24 stwierdzam, że najwyraźniej będziemy się tak bawić co roku w obcinanie pędów blisko przy ziemi, niezależnie od tego, czy i jak duży kopczyk dostanie na zimę. Jednocześnie rzuca się w oczy jej niebywały wigor, siła, z jaką produkuje młode pędy w dużych ilościach... Początek kwietnia, a ona już się rwie do wzrostu:




Jej zapał ostudził mróz, który przyszedł w drugiej połowie kwietnia. Róża ledwie przeżyła początek roku. Uwielbiam urodę tej róży, kwiaty ma cudne, ale mrozoodporność pozostawia wiele do życzenia.

Do czerwca odbudowała się do wysokości około 30 cm. Zakwitła w połowie czerwca. Cieszę się, że w ogóle przetrwała anomalię w pogodzie. Na popisy jeszcze przyjdzie pora. 

Czerwiec:







Rok 2025

Ta twardzielka ma swoje granice wytrzymałości. Tegoroczna zimowo-wiosenna anomalia pogodowa dała jej mocno popalić. Róża przez cały sezon była w kiepskiej kondycji. Wiele krzewów ucierpiało i słabo kwitło. Rokoko była w tym roku malutka, słaba, nie robiłam jej zdjęć. Chciałabym być dobrej myśli, że normalna pogoda jeszcze wróci, że skończą się te anomalie, choć na razie co roku są coraz poważniejsze.


Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)