2024-03-04

Pink Ghislaine de Féligonde, zapach kwiatów w miodzie.

Róża Pink Ghislaine de Féligonde, (DUCpgf), Hyb Multiflora, Fabien Ducher, Francja 2007.



Podstawowe informacje z internetu:

Bezkolcowa, dorasta do 3m wysokości, mrozoodporność do -29 °C lub strefa 6b, podobno wrażliwa na mróz, przemarza do kopczyka. Lepiej okryć na zimę. Zapach piżmowy silny, kwitnie od czerwca do września, kwiaty 4-6 cm średnicy, mało o niej informacji. Jest to sport od Ghislaine de Féligonde. Odkryta przez Fabien Ducher, Francja, 2007.


W moim ogrodzie:

Sadzonka została posadzona jesienią 2022r. Otrzymana róża wydawała się słabo zaokulizowana, nie byłam pewna, czy dobrze zniesie swoją pierwszą zimę. Dała jednak radę. 



Rok 2023

Debiut kwitnienia przypadł na koniec czerwca. Oczywiście pierwsze kwiaty były totalnie zdeformowane i brzydkie ;) Już po kilku dniach otwierała coraz ładniejsze kwiaty, aż w końcu zaczęła zachwycać swoją urodą. Zapach jest lekki, słodki, apetyczny, jakby kwiaty zanurzone w miodzie. Miło przebywać w jej towarzystwie, a to dopiero młody krzaczek. Kwitła cały sezon, dzielnie znosząc upały i suszę bez podlewania. Ostatnie kwiaty z końca września były już intensywnie różowe, ustąpił im ten fajny łagodny, pastelowy ton. 

Koniec czerwca:







Lipiec:








Koniec września:



Rok 2024

Druga zima za nami. Zimowanie na przełomie '23/'24 (z temp. do -26°C w styczniu) róża zniosła bardzo dobrze, a kopczyk okazał się zbędny. Pędy są zdrowe i zielone aż po końce, jedynie na najcieńszych pędach wymagane jest przycięcie kosmetyczne. Doskonale radzi sobie bez podlewania na trudnym stanowisku, wystawiona na wiatry tak wschodnie, jak i zachodnie. Jestem z niej bardzo zadowolona. 

Zdjęcia z końca marca:





Zakwitła w czerwcu:







W innym obiektywie i kilka dni później:









Później już nie miałam czasu jej podziwiać, więc nie wiem, jak długo pojawiały się kolejne kwiaty w tym sezonie.


Rok 2025

Pod koniec marca róża już wypuszczała pierwsze liście w tym sezonie:


Czerwiec:







Lipiec:






Potem już nie robiłam jej zdjęć.

W tym roku bardzo ładnie przyrosła, nabrała dobrej formy, obsypała się kwiatami, a to wszystko na kiepskiej i skrajnie suchej glebie bez podlewania i nawożenia, zarośnięta trawami. Dopiero przed zimą dotarłam do niej z niewielką ilością kompostu, żeby na to sypnąć nieco kory na ściółkę.


Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)