2024-03-06

Róża Veilchenblau nie przepada za suchą glebą.

Róża Veilchenblau, Rambler, J. C. Schmidt / Blumenschmidt, Niemcy 1909.


Z internetu: Climber, Hybrid Multiflora, Polyantha, Rambler. Dorasta do 6x3 m, strefa 4b lub "do -27°C", nie trzeba okrywać, pędy prawie bez kolców. Kilkuletni krzew może wydać około 2-metrowe pędy w ciągu jednego sezonu. Dobrze toleruje półcień lub nawet widny cień. Inne używane nazwy : 'Bleu Violet', 'Blue Rambler', 'Blue Rosalie', 'Violet Blue'.  To siewka 'Crimson Rambler'.


Sadzonki kupione z różnych źródeł posadziłam jesienią 2022r

Rok 2023

Pierwszej zimy ogólnie doskonale sobie poradziły z mrozami, tylko jedna sadzonka była bardziej wrażliwa, zmarzły jej końcówki pędów.

Mam kilka sztuk posadzonych na żywopłocie w różnych miejscach ogrodu. Te, którym przypadło stanowisko w pełnym słońcu i suchej glebie ledwie przetrwały, musiałam je podlewać, co jest wyjątkiem w moim ogrodzie. Sadzonka, która rośnie w innym miejscu, z nóżkami w cieniu, urosła zdecydowanie lepiej bez podlewania, a co więcej, zakwitła. Wniosek - ta róża lubi mieć zasłonięte nóżki i towarzystwo chaszczy, a może nawet woli półcień, od pełnego słońca. 

Zakwitła tylko ta jedna sadzonka, rosnąca w trawiastych gąszczach. Koniec czerwca i początek lipca, debiut, kilka kwiatków. Następnie czekamy do kolejnego sezonu...

Róża Veilchenblau kwitnie tylko raz w sezonie, w przeciwieństwie do swojej kuzynki, Purple Skyliner.

Koniec czerwca:


Lipiec:



Rok 2024

Drugi rok uprawy i zima '23/'24 ze spadkiem do -26°C potwierdza, że ta odmiana nie wymaga kopczykowania w naszym klimacie. Obecne zimy są wystarczająco łagodne, aby ta róża komfortowo przetrwała. Cięcie jest tylko kosmetyczne, usuwam jedynie chore i martwe fragmenty na jednej z sadzonek, która od początku była słabsza. 

Powolutku, ale to bardzo powolutku budujemy krzewy... Czy ona zawsze tak wolno startuje? W takim tempie, to ona osiągnie 2 metry dopiero za kilka lat ;)

Zdjęcia z końca marca:











Tak kwitły obie sadzonki w czerwcu:












W innym obiektywie kolory są bardziej zbliżone do rzeczywistych:







Rok 2025

Kolejny rok za nami i bez większych zmian w sprawie wzrostu. Ta odmiana potrzebuje kilku ładnych lat, żeby się rozkręcić.

Kwiaty pokazały się w połowie czerwca:








Na jednej z sadzonek wyrosły liście mutanty, olbrzymy, a cały pęd wyglądał, jak sztucznie wstawiona palma na święta. Nie mam pomysłu, co mogło spowodować takie zjawisko, bo zupełnie nic z różą nie robiłam. Rośnie sobie bez mojej opieki w gąszczu perzu na słabej glebie, bez podlewania. Nagle, ot tak wyszła mutacja. A może to przejaw jej rozpędu i w przyszłym roku róża już ruszy z kopyta?





Rok 2026

Ta odmiana nie lubi mocnych mrozów. Zima była wyjątkowo długa i mroźna, co odbiło się na stanie pędów. Pod koniec marca musiałam mocno przyciąć to, co przemarzło. Roślina w południowo wschodnim rogu wymagała silnego skrócenia pędów.






2 komentarze:

  1. To nie dla mnie, u mnie permanentny piachu zabiegi poprawiające sytuację. Może kiedyś namówię Cię na post o różach, które dadzą na piachu radę 🙏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to Rugosa. Ona wręcz nie lubi cięższej ziemi, uwielbia lekki piasek.

      Usuń

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)