2024-03-01

Różana nieznajoma o pięknym zapachu.

 Tajemnicza nieznajoma podejrzana o bycie różą Lea Renaissance (Poulren019).


Róża NN (No Name). Wspominałam o tej róży przy okazji wątku o róży Marlis. Kupiłam je razem na wyprzedaży w sierpniu 2022. Kwiaty, pokrój krzewu i zapach sugerują, że to może być Lea Renaissance (Poulren019), ale całkowitej pewności nie mam. 

Posadzona w ogrodzie kilka dni po zakupie, kwitła aż do października. Zimą '22/'23 bardzo zmarzła, pędy były czarne, nie miała kopczyka, a jak się okazało, jest wrażliwa na mróz, kopczyk robić koniecznie. Krzew nie zdołał się odbudować tak wielki, jaki był w poprzednim roku, ale ja jej się wcale nie dziwię. Lato było trudne, ciepłe dni przyszły wyjątkowo późno, jeszcze w czerwcu były przymrozki, w lipcu w dzień upały, w nocy bardzo zimno. 

Przesadziłam ją na miejsce docelowe późnym latem 2023. Niech się zdrowo ukorzenia, a na pokaz jeszcze przyjdzie czas :)





Idealnie komponuje się z powojnikami:







Posadzona na miejsce tymczasowe:





Lipiec 2023:





Wrzesień 2023 i pierwsze mocniejsze przymrozki:




Rok 2024. 

Tej zimy ('23/'24) róża zmarzła do czarnego, aż do miejsca okulizacji i to pomimo sporego kopczyka! Bardzo duża wrażliwość na mróz... Bardzo lubię tę serię róż, ale fatalna mrozoodporność jest ich słabą cechą.

Zdjęcia z początku kwietnia:



Pod koniec kwietnia przyszedł mróz i ściął wszystkie te młode, soczyste pędy. Do końca lata patrzyłam, jak róża próbuje przetrwać, ledwie wystając ponad grunt z owym pędem. Do jesieni urósł na kilka cm i to był jej cały sukces. Nie miałam co fotografować. Jestem ciekawa, czy przeżyje kolejną zimę...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)