Róża Postillion, z roku na rok jest coraz piękniejsza.
Syn. KORtionza. Hodowca - Reimer Kordes, Niemcy 1985.
Kilka podstawowych informacji z internetu:
dorasta do 180 cm wysokości i 140 cm szerokości, strefa 6b, podobno powinna wytrzymać bez kopczyka. Kwiaty o średnicy do 10 cm, żółty, powtarza kwitnienie, zawiązuje owoce. Zapach delikatny. Pochodzenie: Westerland (Shrub, Kordes, 1969) × Lichtkönigin Lucia (Large Flowered Climber, Kordes, 1966). Hodowca: Reimer Kordes, Niemcy 1985. Wprowadzona na rynek Niemiecki przez W. Kordes' Söhne (Retail) w 1998 jako 'Postillion'.
Rok 2023
W lutym zamówiłam jedną sadzonkę tej odmiany. Paczkę z różami z zamówienia otrzymałam w marcu i jak się okazało, drugą sadzonkę tej samej odmiany otrzymałam dodatkowo w gratisie. Miła niespodzianka.
Niestety w trakcie sezonu okazało się, że jedna z nich była słaba, malutka, latem chorowała i była tak mizerna, że już byłam pewna, że ją stracę. Na szczęście dała radę, przeżyła, odbiła. Druga z sadzonek rosła świetnie, wykazując bardzo dużą odporność na suszę, doskonale sobie poradziła zupełnie bez podlewania.
Róża Postillion ma kwiaty w pięknym, pozytywnym, ciepłym kolorze słońca. Wnosi do ogrodu radość i energię, nawet w deszczowy dzień. W jej pierwszym sezonie po posadzeniu kwitnienie trwało od lipca do października włącznie.
Zobaczcie na ostatnim zdjęciu z tego roku, jakie ona ma cudowne młode liście, ta czerwona obwódka, ten kształt... I pomyśleć, że to zdjęcie było wykonane w październiku.
Ale najpierw jej kwiaty, miód na me oczy:
Druga połowa lipca:
Rok 2024
Oba egzemplarze tej odmiany przezimowały lepiej, niż się spodziewałam. Kopczyk można zrobić, ale nie jest konieczny. Zima '23/'24 ze spadkiem temperatury w styczniu do -26°C nie zrobiła im większej szkody. Pędy przy ziemi były zdrowe i zielone, wyżej nabrały lekkich przebarwień, jednak nie przemarzły, nie było potrzeby ich wycinać.
Zdjęcia z końca marca:
Druga połowa czerwca:
Ten sam dzień w innym obiektywie:
Koniec czerwca, czyste szaleństwo kwitnienia:
Koniec września:
Początek października:
Rok 2025
To, co najbardziej zapamiętałam z tego sezonu w temacie róży Postillion, to to, że w pobliżu tej róży nie można przejść obojętnie. Ona ma tak piękne kwiaty, że choćbym nie wiem jak była zabiegana i zapracowana, i w pośpiechu, to muszę wskoczyć do niej na szybkie odwiedziny i popodziwiać z bliska urodę i zapach jej kwiatów.
Kwitnienie rozpoczęło się późno w czerwcu.
Już na początku lipca zauważyłam, że róża ma gorszą kondycję, a z ziemi przy pniu wyrasta dziczka. Nauczona doświadczeniem czem prędzej usunęłam dziki odrost, wyrywając go z podkładki róży. Oj, było ciężko, co się uszarpałam, to moje, ale wiem, że nie ma sensu iść na łatwiznę i ucinać to sekatorem, bo jeszcze szybciej odrośnie.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)