2024-03-04

Róża Peach Melba wyglądała, jak królowa wśród innych róż.

 Róża Peach Melba, (KORmelpea), W. Kordes & Sons, Niemcy, 2003.


Z internetu:

Róża pnąca, 270 cm wys. x 90 cm szer. Odporność na mróz do -22°C. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Delikatny zapach. Hodowca W. Kordes & Sons, Niemcy, 2003. Wprowadzona na rynek z Niemczech przez W. Kordes' Söhne w 2018 jako 'Peach Melba'.


Jeżeli ktoś mnie zapyta o różę, którą chciałabym posadzić w kilku miejscach ogrodu, to zdecydowanie jedną z nich będzie Peach Melba. Z roku na rok jestem w niej coraz bardziej zakochana. Piękne kwiaty, ciekawy i ujmujący zapach, dobry pokrój, wysoka mrozoodporność, wytrzymałość na suszę i odporność na choroby, wigor,... Dziwi mnie mała popularność tak wspaniałej róży.

Moja sadzonka została kupiona w donicy, wysyłkowo w maju 2022r. Niestety, w pierwszym sezonie nie zaszczyciła mnie kwiatami.

Rok 2023

Zimą '22/'23 róża była bez kopczyka, prawie wcale nie zmarzła, pędy zielone, tylko końcówki nieco zarumienione, niespecjalnie wrażliwa na mróz, a zima była mroźna. Kopczyk raczej nie będzie jej potrzebny, ma bardzo dobrą odporność na mróz, dużo lepszą, niż podawana w szkółce, gdzie ją kupiłam.

W lipcu róża wyprodukowała przyzwoite, wysokie i gęste pędy, a pod koniec lipca miała swój debiut i zobaczyłam nareszcie jej długo wyczekiwane kwiaty. Zakochałam się w nich natychmiast. Zapach wspaniały, niezbyt mocny, choć pod koniec sezonu było czuć na metr. Wspomnienie tego zapachu od razu przywołuje uśmiech na twarzy. Kolor i kształt kwiatów, budowa krzewu, tempo wzrostu, zdrowe liście, jestem nią oczarowana pod każdym względem. Przed zimą zbudowała wysoki i mocny krzew, choć niezbyt szeroki. Mało tego, w listopadzie, po silnych przymrozkach, a wręcz lekkich mrozach, przybrała przepiękny, czerwono-bordowy kolor liści, zupełnie inna od reszty róż w ogrodzie. Wyglądała, jak ich królowa w bordowej sukni, dumnie stojąca ponad resztą różanych małych krzaczków. 

Kwiecień 2023, przezimowała swój pierwszy sezon bez kopczyka w bardzo dobrym stanie.



W lipcu miała już ładny krzaczek:



Dziesięć dni później:










We wrześniu wybiła w górę pędami:





Rok 2024

Moja ulubienica przetrwała swoją drugą zimę ('23/'24) w idealnym stanie. Niesamowicie zdrowa i odporna różyczka. Zdecydowanie jej mrozoodporność przekracza deklarowaną strefę do -22°C. W styczniu mieliśmy spadki temperatury do -26°C, a ona ma zdrowe nawet cienkie pędy... Kopczyk jest zbędny dla tej odmiany.

Tak prezentowała się na początku kwietnia:





Po przejściach związanych z anomalią pogodową na przedwiośniu i pod koniec kwietnia '24 róża Peach Melba kwitła w tym roku znacznie słabiej. Niemniej jednak, strasznie się cieszę, że w ogóle przetrwała to wariactwo natury.

Zakwitła po raz pierwszy w tym sezonie na początku czerwca. Później wypuściła jeszcze kilka kwiatów, ale kwitnienie nie było obfite. 

Czerwiec '24:








Rok 2025

Moja ulubienica doskonale zniosła niby zimę i mroźną wiosnę. W tym sezonie pięknie rozbudowała krzew i rozpoczęła kwitnienie w lipcu:




W grudniu na szczytach pędów górowały ozdobne, czerwone owoce:




Przez cały sezon nie miałam czasu jej nawozić, ani podlewać. Rosła w słabej, piaszczystej i bardzo suchej ziemi, zarośnięta chwastami i perzem, które chętnie wykorzystały mokrą pogodę i zarosły wszystko w mgnieniu oka. Róża wspaniale sobie poradziła w tak trudnych warunkach. Z czystym sumieniem mogę ją polecić nawet początkującym.


Rok 2026





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)