Róża Summer Fairytale, (KORpinka), W. Kordes & Sons, Niemcy 1991.
Z internetu kilka podstawowych danych:
Okrywowa, do 50 cm wysokości i 100 cm szerokości lub 70x60 cm lub 70x150 cm. Rozbieżne informacje. Strefa 5b. Zdrowa. Kwiaty około 5 cm średnicy, bez zapachu, powtarza kwitnienie.
HMF podaje, że: Registration name: KORpinka. Exhibition name: Pink Sensation (shrub, Kordes before 1991). Pozostałe nazwy: Berkshire, Country Maid, Country Touch, Pink Sunsation, Sommermärchen, Summer Fairy Tale, Xenia.
Introduced in Australia by Treloar Roses as 'Summer Fairy Tale'.
Introduced in United Kingdom by Mattocks Roses / Notcutts as 'Berkshire'.
Introduced in Germany by W. Kordes' Söhne (Retail) in 1992 as 'Sommermärchen'.
Seria: County Series Collection.
W moim ogrodzie była to jedna z pierwszych róż okrywowych, jakie kupiłam. Właściwie, to nie pamiętam, dlaczego ją zamówiłam, przecież ma dokładnie ten odcień różowego koloru, którego nie lubię. Zapewne brakowało mi czegoś okrywowego w nóżki przy wyższych różach typu Open Arms i postawiłam na mocne kontrasty.
Rok 2023
Sadzonka była posadzona wiosną, kwitła od lipca do września włącznie. Pierwsze kwiaty były oczywiście brzydkie, zdeformowane, a jakżeby inaczej ;) W kilka dni po pierwszych kwiatach pojawiły się następne, tym razem normalne i to było prawdziwe zaskoczenie - ona jest naprawdę śliczna! Róża Summer Fairytale ma naprawdę piękne kwiaty.
We wrześniu kwitła już bardzo obficie, a to przecież tegoroczna, młodziutka sadzonka. Kolor krzyczał za daleka, nie dało się przegapić jej kwiatów. Teraz, patrząc na zdjęcia, znowu widzę tylko zwykły róż. Tam, w ogrodzie, na żywo ten kolor wyglądał inaczej, był nieporównywalnie ładniejszy. Ech, jak to aparat oszukuje ;)
Jeśli mnie pamięć nie myli, to dało się wyczuć delikatny, słodkawy, bardzo przyjemny zapach. W następnym sezonie muszę poświęcić więcej czasu na dokładne notatki, bo przy tak wielkiej ilości róż w ogrodzie nie mam szans zapamiętać wszystkich zapachów po kilku miesiącach :)
Co jeszcze mnie bardzo zaskoczyło w róży Fairytale, to jej nieprzeciętny wigor, zaskakująca siła wzrostu, choć krzewinka jest raczej niska, rozrasta się wszerz, dobrze okrywając glebę. Liście są zdrowe, błyszczące, bardzo ładne. W przypadku tej odmiany nie tylko kwiaty są ozdobą, ale też liście.
Lipiec:
Rok 2024
Po jej pierwszej zimie '23/'24 jestem tą różą bardzo zawiedziona... Pędy powyżej kopczyka przemarzły co do jednego, wszystko jest do wycięcia nisko przy ziemi. Deklarowana strefa mrozoodporności 5b to jakiś żart. I to ma być okrywówka?! Odporność tej róży na mróz jest po prostu słaba! Jak lubię przycinać róże, tak manewrowanie sekatorem pomiędzy dziesiątkami gęsto osadzonych, uschniętych, powyginanych i kolczastych pędów pośród nowych, kruchych odrostów jest nieprzyjemne. Tutaj trzeba było ciąć nisko przy ziemi.
Zdjęcia z początku kwietnia:
Róża w tym roku powtórzyła schemat i zakwitła dopiero w lipcu.
We wrześniu dostała plamistości, zrzuciła liście, a pędy rozlazły się na boki, odsłaniając łysy środek. Mam coraz bardziej mieszane uczucia co do niej...
Lipiec:
Wrzesień:
Rok 2025
W tym sezonie nie robiłam tej róży zdjęć. Po anomalii pogodowej, gdzie zimy prawie nie było (-12°C), wiosna była mroźna aż do czerwca, a i cały rok był wyjątkowo zimny, roślina wyglądała słabo, bez sił, kiepsko kwitła, prawie nie przyrosła. Nie miałam co fotografować.
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)