Róża Moonlight, Kordes. Po dwóch latach doczekałam się pięknym kwiatów.
Z internetu:
Róża pnąca, 350 cm wys. x 100 cm szer., strefa 6b lub "do -27°C". Odmiana o niesamowicie szybkim tempie wzrostu, dobrze się rozkrzewia. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Kwiaty bardzo odporne na warunki pogodowe, same opadają po przekwitnięciu. Zapach róży Moonlight to owocowa, słodka woń połączona z aromatem polnych wrzosów, delikatny. Należy do serii Klettermaxe.
U mnie:
Kupiona latem 2022 w donicy 3 litrowej. Przyszła w tak fatalnym stanie, że musiałam zgłosić reklamację. Zawsze w takich przypadkach zastanawiam się, czy pracownicy nie widzą, co pakują do paczki i wysyłają do klienta? Przykro otrzymać coś takiego, trudno tu mówić o zadowoleniu z zakupu... Róża mizerna, wyglądała jak siódme nieszczęście, marne 2 pędy w dodatku z chorobą, nadające się tylko do wycięcia, liście bez energii. Jesienią bardzo zaatakowana przez czarną plamistość (czwarte zdjęcie). Do zimy jakoś tam dotrwała posadzona w gruncie.
Rok 2023
Zima '22/'23 i ponad -20° C, róża ta raczej nie zniosła zimy najlepiej, musiałam ją ciąć przy samej ziemi. Dopiero we wrześniu kolejnego roku zaczęła do siebie dochodzić, odżyła i zaczęła przypominać normalną, zdrową różę. Mam nadzieję, że od tej pory będzie już tylko coraz lepiej. Bardzo chciałabym zobaczyć te 3,5 metra krzewu obsypanego pięknymi kwiatami, a kwiaty są na prawdę przepiękne.
Rok 2024
Zima '23/'24 jest jej drugą zimą w moim ogrodzie i pomimo jeszcze większego mrozu, niż poprzednio (wcześniej było do -22°C/-20°C, tym razem do -26°C), przezimowała absolutnie rewelacyjnie. Pędy są zdrowe i zielone, aż po końcówki. Jestem pod jej wielkim wrażeniem. Kopczyk uważam za zbędny.
Zdjęcia z początku kwietnia:
W tym roku kwitnienie rozpoczęło się w drugiej połowie czerwca.
Kwiaty ma prześliczne, ale tak sobie myślę, że z tym super szybkim wzrostem, o którym piszą w internecie, to chyba nie do końca prawda ;)
W innym obiektywie i dzień później:
Rok 2025
Róża w tym roku kwitła dosyć oszczędnie, bo i pogoda nie zachęcała. Krzew urósł do wysokości bioder, czyli roślina zaczyna nabierać rozpędu.
W tym sezonie chwasty mnie pokonały, nie nadążałam z pieleniem, zatem i zdjęć nie było co robić, bo aż wstyd pokazywać taki bałagan w ogrodzie ;) Oby w kolejny roku warunki były bardziej sprzyjające.
Rok 2026
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)