2024-03-03

Róża Moonlight po ciężkich bojach przetrwała.

 Róża Moonlight, Kordes. Po dwóch latach doczekałam się pięknym kwiatów. 



Z internetu:

Róża pnąca, 350 cm wys. x 100 cm szer., strefa 6b lub "do -27°C". Odmiana o niesamowicie szybkim tempie wzrostu, dobrze się rozkrzewia. Kwitnie VI-X, powtarza kwitnienie. Kwiaty bardzo odporne na warunki pogodowe, same opadają po przekwitnięciu. Zapach róży Moonlight to owocowa, słodka woń połączona z aromatem polnych wrzosów, delikatny. Należy do serii Klettermaxe. 


U mnie:

Kupiona latem 2022 w donicy 3 litrowej. Przyszła w tak fatalnym stanie, że musiałam zgłosić reklamację. Zawsze w takich przypadkach zastanawiam się, czy pracownicy nie widzą, co pakują do paczki i wysyłają do klienta? Przykro otrzymać coś takiego, trudno tu mówić o zadowoleniu z zakupu... Róża mizerna, wyglądała jak siódme nieszczęście, marne 2 pędy w dodatku z chorobą, nadające się tylko do wycięcia, liście bez energii. Jesienią bardzo zaatakowana przez czarną plamistość (czwarte zdjęcie). Do zimy jakoś tam dotrwała posadzona w gruncie. 

Rok 2023

Zima '22/'23 i ponad -20° C, róża ta raczej nie zniosła zimy najlepiej, musiałam ją ciąć przy samej ziemi. Dopiero we wrześniu kolejnego roku zaczęła do siebie dochodzić, odżyła i zaczęła przypominać normalną, zdrową różę. Mam nadzieję, że od tej pory będzie już tylko coraz lepiej. Bardzo chciałabym zobaczyć te 3,5 metra krzewu obsypanego pięknymi kwiatami, a kwiaty są na prawdę przepiękne. 







W połowie lipca na chudziutkim pędzie pojawił się pierwszy pączek.




Wrzesień 2023:





Rok 2024

Zima '23/'24 jest jej drugą zimą w moim ogrodzie i pomimo jeszcze większego mrozu, niż poprzednio (wcześniej było do -22°C/-20°C, tym razem do -26°C), przezimowała absolutnie rewelacyjnie. Pędy są zdrowe i zielone, aż po końcówki. Jestem pod jej wielkim wrażeniem. Kopczyk uważam za zbędny. 

Zdjęcia z początku kwietnia:




W tym roku kwitnienie rozpoczęło się w drugiej połowie czerwca.

Kwiaty ma prześliczne, ale tak sobie myślę, że z tym super szybkim wzrostem, o którym piszą w internecie, to chyba nie do końca prawda ;) 












W innym obiektywie i dzień później:




Rok 2025

Róża w tym roku kwitła dosyć oszczędnie, bo i pogoda nie zachęcała. Krzew urósł do wysokości bioder, czyli roślina zaczyna nabierać rozpędu. 

W tym sezonie chwasty mnie pokonały, nie nadążałam z pieleniem, zatem i zdjęć nie było co robić, bo aż wstyd pokazywać taki bałagan w ogrodzie ;) Oby w kolejny roku warunki były bardziej sprzyjające.


Rok 2026





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)