2024-03-02

Róża Papa Meilland, mocno pachnie nawet nierozwinięty pąk.

 Róża Papa Meilland, bez rodowodu.


Kupiłam tę różę bez rodowodu, jako jedną z kilku poprzez portal OLX. Nie odważę się podjąć podania podstawowych danych o niej, jako że informacje znalezione w internecie dotyczą różnych róż o tej samej nazwie. 

W moim ogrodzie:

Posadzona jesienią 2022. Wrażliwa na mróz, zimą przy -20° C pędy prawie całe zmarzły, koniecznie zrobić kopczyk. 

Kuzynka róży Mister Lincoln. Kupiłam ją skuszona opiniami o jej legendarnym zapachu. 

Rok 2023

Zakwitła u mnie dosyć późno, w sierpniu '23. Już w formie takiego nierozwiniętego pąka daje mocny, cudowny zapach: owocowy, cytrusowy, słodki, świeży:








Rok 2024

Róża przetrwała zimę '23/'24 lepiej, niż poprzednią, chociaż mróz był silniejszy.

Tak wyglądała pod koniec kwietnia:



Długo do siebie dochodziła po przedwiosennej anomalii pogodowej '24, ale w końcu udało się jej wygrać, a nawet zakwitnąć pod koniec sierpnia:




Kwiaty są niezbyt trwałe, ale zapach zapiera dech w piersi, jest uzależniająco piękny, przypomina perfumy. Róża ta nie robi najlepszego wrażenia swoim przeciętnym wigorem. Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie nareszcie się rozkręci. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)