2024-03-05

Róża Rose de Resht / Rose de Rescht, kup tego więcej.

Róża Rose de Rescht, jak to los lubi płatać figle.

Damask, Hodowca nieznany, przed 1900.


Kilka podstawowych informacji z internetu:

Niska damasceńska dorastająca docelowo do 120x120 cm, strefa 4b, grupa II do -32°C, przemarza do poziomu kopczyka tylko w mroźne i bezśnieżne zimy, doskonale odporna na mrozy, odporna na choroby, potrzebuje regularnego cięcia. Kwitnie przez całe lato, aż do jesieni. Krzew zwarty i wyprostowany. Kulinarna, bardzo aromatyczna, nadaje się na konfitury i do wyrobu kosmetyków. Róża ta pochodzi z terenów dawnej Persji, sprzed 1880 roku. 


W moim ogrodzie:

Zaczęło się od jednej kupionej sadzonki tej odmiany. Drugą różę Rose de Rescht dokupiłam, żeby zagęścić tę jedną, samotną, malutką i ciągle przemarzającą kuleczkę, od której wszystko się zaczęło.

Dwa dni później, podczas przygotowywania wpisu na temat róży Charles de Mills z jej kwitnienia w 2024r., zorientowałam się, że jest to jednak Rose de Rescht – pomyłka z reklamacji do poprzedniej reklamacji. Historię opisałam w tym wpisie

Dając w tytule: "kup tego więcej" chyba wykrakałam... 😉

Pierwszą sadzonkę kupiłam pod koniec listopada 2022r. Zimą '22/'23 bardzo zmarzła, pędy zrobiły się czarne, a przecież miała być taka odporna... Tej zimy zmarzło mi kilka innych sadzonek teoretycznie odpornych na bardzo silne mrozy, tzw. terminatorek, przy czym zima wcale nie była taka mroźna. Ona była raczej specyficzna, a szczególnie jej koniec, czas przedwiośnia i mroźne, silne wiatry, które najbardziej dały popalić różom, a nawet drzewom. Nadto pospieszyłam się z odkryciem kopczyków i wiosennym cięciem róż, choć był już kwiecień, a potem kilka razy przyszły mroźne wiatry, w efekcie czego musiałam przycinać rośliny aż cztery razy! Nie przypominam sobie takiego przedwiośnia, kompletna nowość. A żeby było jeszcze zabawniej, wiele róż wyjątkowo wrażliwych na mrozy przetrwało ten okres bez uszczerbku. I bądź tu człowieku mądry...

W czerwcu '23 Rose de Rescht zakwitła u mnie mocno różowym kwiatem. Cytrusowy zapach, mocny, ale wyczuwalny na razie tylko z bliska. Kwitła od czerwca do września. 

Bardzo polubiłam tę różę. To bardzo ładna odmiana, przyciąga urodą kwiatów (i pomyśleć, że nie lubię takiego ostrego różu), czaruje zapachem, ma ładny, kompaktowy pokrój krzewu, śliczne liście, jest zupełnie zdrowa i odporna na trudne warunki. Mam nadzieję, że kolejną zimę zniesie już lepiej. 

Zdjęcia i opisy umieszczam chronologicznie, bez rozdzielania na osobne sadzonki.


Rok 2023


Czerwiec: 



Sierpień:







Rok 2024

Zimą '23/'24 ponownie jestem zdziwiona stanem pędów tej róży. Przy deklarowanej tak wysokiej mrozoodporności powinna być cała zielona, od początku do końca, jak jej koleżanki z tego zakresu odporności, a tymczasem znowu pędy nadmarzły. I nie mam tutaj na myśli zeschniętych zeszłorocznych kwiatów. Co prawda, róża nie potrzebuje kopczyka, ale też nie powinna tak reagować na te -26°C. 

Chętnie kupię drugą sadzonkę dla porównania, ale tym razem od innego sprzedawcy. Być może wina leży w źle dobranej podkładce. Dziwna sprawa.

Zdjęcia z końca marca:




Sadzonka z pomyłki spędziła swoją pierwszą zimę '23/'24 pod kopczykiem. Niektóre końcówki pędów były zmarznięte, ale ogólnie bardzo dobrze zniosła mrozy.

Początek kwietnia:


Pierwsze kwiaty u pierwszej z sadzonek pojawiły się na początku czerwca. Pod koniec czerwca roślina była już zmęczona upałami, skrajną suszą i obfitym kwitnieniem. Zrobiła sobie przerwę. Później pojawiło się jeszcze kilka symbolicznych kwiatków, ale nie było już tego efektu, co w czerwcu. 

Obie róże rośną w kiepskiej i suchej glebie, nie są wcale podlewane, mam do nich zbyt daleko, żeby dźwigać wiadra wody, a wąż w te rejony w ogóle nie sięga. Tylko z nieba kilka razy w roku skapnie nieco deszczu i to im wystarczy. Odmiana jest bardzo odporna na takie trudne warunki.

Początek czerwca i pierwsze kwitnienie w tym sezonie, starsza sadzonka:




Cecha charakterystyczna tej odmiany, to kwiaty ukryte pomiędzy liśćmi. Nieśmiała odmiana ;)






Bardzo podoba mi się kompaktowy, zgrabny pokrój tej róży i wyjątkowo piękne liście. Wyróżnia się wśród koleżanek innych odmian. Kwiaty same się oczyszczają, zostawiając u stóp róży dywan z opadniętych płatków.

Sadzonka z pomyłki zakwitła dwa tygodnie po tej i kwitła do września włącznie. 

Druga połowa czerwca:

Końcówka czerwca, pierwsza róża jest już dosyć duża:






Róża z pomyłki we wrześniu:




W listopadzie liście wciąż były zdrowe, a na końcach pędów pokazały się ozdobne owoce. 



Róża z pomyłki wyglądała gorzej, liście nie były w najlepszej formie, dostały plam.



Rok 2025

Zauważyłam pewną regułę u tej odmiany. Na początku rośnie kompaktowo w kuleczkę, krzew jest bardzo foremny i zwarty, ale w ciągu dwóch lat, jak już się dobrze ukorzeni, to wypuszcza strzelisty pęd, który niebawem chętnie pokłada się na bok.

W tym sezonie kwitnienie rozpoczęło się w połowie czerwca:



Lipiec:





Koniec sierpnia:




Rok 2026




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)