Róża Mister Lincoln, jestem tą odmianą wyjątkowo zawiedziona.
Swim & Weeks (USA, 1964).
Z internetu: wielkokwiatowa czerwona, 110 cm wys. x 60 cm szer., strefa 7a lub 6a, kopczykować, może łapać plamistość po kwitnieniu, ale odradza się i dalej kwitnie. Kwiaty silnie pachną nawet w pochmurne dni oraz po zasuszeniu płatków, przez co nadają się do tworzenia potpourri zapachowych. Syn. Mr. Lincoln. Siostrzana odmiana z tej samej krzyżówki otrzymała nazwę 'Papa Meilland'. Hodowca: Swim & Weeks (USA, 1964). Introduced by Unknown (Australia) in 1965 as 'Mister Lincoln'. Introduced in United States by Conard-Pyle (Star Roses) in 1965 as 'Mister Lincoln'.
Posadziłam dwie sadzonki, kupione jesienią 2022r. od różnych sprzedawców. Szybko okazało się, że to odmiana wyjątkowo bardzo wrażliwa na mróz. Zimą '22/'23 przy -20° C pędy zupełnie mocno zmarzły w obu sadzonkach, koniecznie robić kopczyk i to solidny. W sezonie jedna z sadzonek poddała się i padła. Druga zakwitła dopiero pod koniec sierpnia, długo zbierała się w sobie na ten wyczyn.
Zapach wyczuwalny tylko z bliska, musiałam włożyć nos w kwiat. Może w drugim roku pokaże swoje możliwości w nieco lepszym świetle. Na razie szału nie zrobiła, w przeciwieństwie do swojej kuzynki, Papa Meilland.
Rok 2024
Pod koniec kwietnia tak wyglądała moja róża Mr Lincoln:
W sezonie to był obraz nędzy i rozpaczy, a ja tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że szkoda mi miejsca w ogrodzie na tę odmianę. Zupełnie nie spełnia moich oczekiwań. Szkoda mojego czasu na robienie jej kopczyka i całą tę pielęgnację. Jeżeli kolejnej zimy nie przetrwa, to tylko zrobi dobry uczynek, nawet nie będzie mi jej żal, bo zrobi miejsce lepszej odmianie.
Po moich doświadczeniach nie polecam, a wręcz odradzam różę Mister Lincoln. Dodaję ją do grupy rozczarowanie.
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)