2024-03-04

Róża Purple Skyliner, słodki, otulający, kojący zapach kwiatów.

 Róża Purple Skyliner, (Franwekpurp), Climber, Frank R. Cowlishaw, UK 2002.


Z internetu:

Pnąca, Climber do 300 cm, mrozoodporność strefa 6b lub "do -23° C", przypomina odmianę Veilchenblau, lecz Purple Skyliner daje drugie kwiaty. Nie jest podatna na choroby. Hodowca: Frank R. Cowlishaw, UK 2002.


W moim ogrodzie:

Wygrałam tę różę w konkursie szkółki! 😀 Pod koniec listopada 2022r., zaraz po otrzymaniu paczki, sadzonka została posadzona do gruntu przy płocie, gdzie będzie stanowiła część żywopłotu razem z innymi różami. 


Rok 2023

Pierwszej zimy '22/'23 (przy nieco poniżej -20st. C) okazała się być średnio odporna na mróz. Niektóre pędy lekko przemarzły na końcach, trochę trzeba będzie ją przystrzyc, ale w przyszłości powinna dawać radę bez kopczyka. 

W pierwszym sezonie zbudowała niemały krzew. Widać, że ma chęci do wzrostu, a zapewne u mnie rosłaby jeszcze większa i jeszcze szybciej, gdyby była podlewana i częściowo zasłonięta w nóżkach przed słońcem. Upały i susze wyraźnie ją męczyły. Mimo to rosła dzielnie i kwitła z entuzjazmem. Silna odmiana, takie lubię :)

Róża ma raczej małe kwiaty, dosyć niepozorne, dla wielu mogą się wydawać wręcz nudne, przeciętne, ot kolejna różowa klasyka. Jednak nie wiedzieć czemu w opisach szkółek nie ma nic na temat jej cudownego zapachu... Podczas pracy w ogrodzie w pobliżu tejże róży, jakieś 3-4 metry obok, zaskoczył mnie i otulił wspaniały, słodko-kwiatowy zapach, kojący, piękny! 

W przeciwieństwie do róży Veilchenblau, ta róża powtarza kwitnienie aż do jesieni. U mnie kwitła od czerwca, prawie do października. Zapowiada się ciekawy żywopłot z Purple Skyliner.







Rok 2024

Zimą '23/'24 róża Purple Skyliner przezimowała zdecydowanie lepiej, niż poprzednio, choć tym razem były silniejsze mrozy sięgające nawet do -26°C. Rośnie w miejscu bardzo wietrznym i ogólnie trudnym, co dodatkowo naraża ją na przemarznięcie, a mimo to pędy po ostatniej zimie są zdrowe i zielone do końca, wszystko jest w najlepszym porządku. Kopczyk okazał się być zbędny.

Zdjęcia z końca marca:





Kwitnienie w tym roku rozpoczęła w drugiej połowie maja. Nie było ono tak obfite, jak w poprzednim sezonie. Wcale jej się nie dziwię, skoro przedwiosenna anomalia dała roślinom tak popalić. 

Z braku czasu nie śledziłam jej poczynań w sezonie. Nie wiem, jak długo powtarzała kwitnienie w tym roku.

Druga połowa maja:



Początek czerwca:








Rok 2025

W tym roku róża również nie miała lekko. Ponownie dokuczyła nam anomalia pogodowa, gdzie zimy prawie nie było, ale wiosna dała popalić mrozami i przymrozkami, aż do czerwca. Mimo wszystko róża świetnie sobie poradziła, a w czerwcu rozpoczęła kwitnienie.



Lipiec:




Rok 2026

Długa i mroźna zima sprawiła, że musiałam wyciąć pędy tej róży praktycznie przy ziemi, wszystko przemarzło. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, by się przedstawić :)

Kilka słów o moim ogrodzie:

Dzień dobry świecie :)

To jest mój pierwszy wpis na tym blogu. Miłej lektury :)