Róża Purple Skyliner, (Franwekpurp), Climber, Frank R. Cowlishaw, UK 2002.
Z internetu:
Pnąca, Climber do 300 cm, mrozoodporność strefa 6b lub "do -23° C", przypomina odmianę Veilchenblau, lecz Purple Skyliner daje drugie kwiaty. Nie jest podatna na choroby. Hodowca: Frank R. Cowlishaw, UK 2002.
W moim ogrodzie:
Wygrałam tę różę w konkursie szkółki! 😀 Pod koniec listopada 2022r., zaraz po otrzymaniu paczki, sadzonka została posadzona do gruntu przy płocie, gdzie będzie stanowiła część żywopłotu razem z innymi różami.
Rok 2023
Pierwszej zimy '22/'23 (przy nieco poniżej -20st. C) okazała się być średnio odporna na mróz. Niektóre pędy lekko przemarzły na końcach, trochę trzeba będzie ją przystrzyc, ale w przyszłości powinna dawać radę bez kopczyka.
W pierwszym sezonie zbudowała niemały krzew. Widać, że ma chęci do wzrostu, a zapewne u mnie rosłaby jeszcze większa i jeszcze szybciej, gdyby była podlewana i częściowo zasłonięta w nóżkach przed słońcem. Upały i susze wyraźnie ją męczyły. Mimo to rosła dzielnie i kwitła z entuzjazmem. Silna odmiana, takie lubię :)
Róża ma raczej małe kwiaty, dosyć niepozorne, dla wielu mogą się wydawać wręcz nudne, przeciętne, ot kolejna różowa klasyka. Jednak nie wiedzieć czemu w opisach szkółek nie ma nic na temat jej cudownego zapachu... Podczas pracy w ogrodzie w pobliżu tejże róży, jakieś 3-4 metry obok, zaskoczył mnie i otulił wspaniały, słodko-kwiatowy zapach, kojący, piękny!
W przeciwieństwie do róży Veilchenblau, ta róża powtarza kwitnienie aż do jesieni. U mnie kwitła od czerwca, prawie do października. Zapowiada się ciekawy żywopłot z Purple Skyliner.
Rok 2024
Zimą '23/'24 róża Purple Skyliner przezimowała zdecydowanie lepiej, niż poprzednio, choć tym razem były silniejsze mrozy sięgające nawet do -26°C. Rośnie w miejscu bardzo wietrznym i ogólnie trudnym, co dodatkowo naraża ją na przemarznięcie, a mimo to pędy po ostatniej zimie są zdrowe i zielone do końca, wszystko jest w najlepszym porządku. Kopczyk okazał się być zbędny.
Zdjęcia z końca marca:
Kwitnienie w tym roku rozpoczęła w drugiej połowie maja. Nie było ono tak obfite, jak w poprzednim sezonie. Wcale jej się nie dziwię, skoro przedwiosenna anomalia dała roślinom tak popalić.
Z braku czasu nie śledziłam jej poczynań w sezonie. Nie wiem, jak długo powtarzała kwitnienie w tym roku.
Druga połowa maja:
Początek czerwca:
Rok 2025
W tym roku róża również nie miała lekko. Ponownie dokuczyła nam anomalia pogodowa, gdzie zimy prawie nie było, ale wiosna dała popalić mrozami i przymrozkami, aż do czerwca. Mimo wszystko róża świetnie sobie poradziła, a w czerwcu rozpoczęła kwitnienie.
Lipiec:
Rok 2026
Długa i mroźna zima sprawiła, że musiałam wyciąć pędy tej róży praktycznie przy ziemi, wszystko przemarzło.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)