Róża Troika, (POUmidor), Poulsen Roser A/S, Dania 1971.
Z internetu:
Róża wielkokwiatowa, dorasta do 150 cm wysokości i 70 cm szerokości. Strefa 6b. Zapach silny. Kwitnienie: czerwiec-październik. Cięcie: wiosną, najlepiej 1-2 tygodnie po rozgarnięciu ziemnych kopczyków chroniących przed mrozem. Troikę przycina się krótko nad 2-6 oczkiem licząc od ziemi. Stanowisko: słoneczne, toleruje lekki półcień. Róża Troika to dziecko siewki odmian Super Star, znanej także jako Tropicana ( z 1960 roku; Niemcy) i Princesse Astrid (nieznane pochodzenie), zapylonej pyłkiem Hanne (z 1959 roku; Dania). Inne nazwy: Adele Duttweiler ™, Poultroi, POUmidor, Royal Dane ®. Hodowca: Poulsen Roser A/S, Dania 1971. Wprowadzona w Niemczech przez W. Kordes' Söhne (Retail) w 1971 jako 'Royal Dane'.
Troika jest również sprzedawana pod nazwą Trio of Tea.
Kupiona, jako róża w donicy w maju 2022r. Zakwitła kilka dni po dostawie, powtarzając kwitnienie do sierpnia.
Rok 2022
Zimą '22/'23 róża bardzo zmarzła, pędy były czarne, odmiana wrażliwa na mróz, kopczyk trzeba robić jej koniecznie.
Pierwsze kwiaty w kolejnym sezonie pokazała dopiero pod koniec lipca, czyli dosyć późno. Powtarzała aż do października, przy czym kwiaty ani razu nie były tak piękne, jak zaraz po zakupie. Powiedziałabym wręcz, że mnie zawiodła. Kolor był taki nijaki, jednolity, bez szału. Wiem, że stać ją na dużo więcej.
Kwiaty po przekwitnięciu same się oczyszczają. Krzew zdrowy, odporny na trudne warunki.
Rok 2024
Troika jeszcze w marcu po zimie '23/'24 wyglądała bardzo dobrze, obiecująco, pędy były w miarę zielone i zdrowe, a już na początku kwietnia jej kondycja była fatalna. Ostatecznie wiosną mam różę do mocnego cięcia tuż przy samej ziemi.
Zdjęcia z kwietnia:
W czerwcu pokazała parę mizernych kwiatów i to był jej cały sukces na ten rok. Nawet nie miałam co pokazać na zdjęciach. Krzaczek też był raczej symboliczny, malutki i słaby.
Czerwiec:
Rok 2025
Róża nie przetrwała do wiosny, choć zimy prawie nie było (-12°C). Nie rozumiem, co tu się wydarzyło. Miała dobrą ziemię, była podlewana, zadbana, a mimo to z roku na rok traciła kondycję. Przykra strata, tym bardziej, że to była jedna z pierwszych rasowych róż w mojej kolekcji.
Watek zamykam.

.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pamiętaj, by się przedstawić :)